Beata Lubecka z Radia ZET i Wojciech Szacki z Polityka Insight omówili w podcaście „Dzieje się” kulisy sprawy orderu Orła Białego i narastające nastroje antyukraińskie w Polsce.
Nawrocki grał na Tuska — i przegrał
Szacki przedstawił swoją interpretację kalkulacji, która stała za inicjatywą odebrania orderu. Nawrocki miał zakładać, że skoro decyzja wymaga kontrasygnaty premiera, to może sobie pozwolić na twardą retorykę — napręży muskuły, a Tusk i tak zablokuje odebranie i weźmie za to winę. Tusk jednak zorientował się w tej grze i powiedział publicznie, że rząd i prezydent prezentują wspólny front i że Ukraina ich nie podzieli. Nie sprecyzował co prawda, czy podpisze decyzję, ale zasugerował solidarność — i tym samym popsuł Nawrockiemu rozgrywkę.
Następnie Nawrocki czekał na telefon Zełenskiego, który miał być efektem wizyty Budanowa w Warszawie. Nieoficjalnie mówiło się, że obaj prezydenci mogą porozmawiać i sprawę załagodzić. Zełenski jednak nie zadzwonił. „Postawił Nawrockiego w bardzo trudnej sytuacji” — oceniła Lubecka.
Efekt: w Pałacu Prezydenckim wrzucono wsteczny bieg. Rzecznik prezydenta powiedział, że decyzja zapadnie w stosownym czasie — po powrocie Nawrockiego ze Stanów Zjednoczonych. Oboje rozmówcy ocenili, że order najprawdopodobniej nie zostanie odebrany, bo i sam Pałac przestał chcieć tej decyzji, i naciski z zagranicy — być może ze strony największych państw unijnych organizujących konferencję odbudowy Ukrainy w Gdańsku — mogły wpłynąć na to zawahanie.
Lubecka przypomniała precedens z Lechem Kaczyńskim: gdy Juszczenko przyznał pośmiertnie tytuł bohatera Ukrainy Banderze, Kaczyński ostro to skrytykował, ale nigdy nie wnioskował o odebranie Juszczence Orderu Orła Białego, który również posiada. „To było wbrew spuściźnie Lecha Kaczyńskiego, do której PiS ciągle chce się odwoływać” — powiedziała.
Nastroje antyukraińskie — prawdziwi Polacy, nie boty
Szacki przestrzegł przed bagatelizowaniem skali antyukraińskich nastrojów w polskim internecie. Powiedział, że regularnie przegląda losowe dyskusje na Facebooku i widzi język, który go przeraża — pełen bluzgów i nawet nawoływań do przemocy wobec Ukraińców. Szczególnie uderzające jest to, że pod takimi komentarzami nie stoją boty ani trolle — lecz sympatyczne starsze panie, mężczyźni chwalący się zdjęciami z wakacji, młode kobiety. Profile są rozbudowane, wyglądają jak prawdziwi ludzie. „To są najprawdziwsi Polacy” — stwierdził.
Jako przykład przytoczył dyskusję pod postem o stłuczonym talerzu z napisem po ukraińsku — pod spodem setki agresywnych komentarzy. Ocenił, że te nastroje nie są wyłącznie produktem decyzji Nawrockiego o orderze — raczej decyzja ta wynikła z nastrojów i zarazem je nakręciła. To sprzężenie zwrotne, które trwa od dłuższego czasu i ma swoje źródło w zmęczeniu wojną, rosnącej konkurencji o zasoby i poczuciu, że Ukraińcy zostają w Polsce na stałe.
Szacki zauważył, że w wyborach prezydenckich kandydaci skrajnej prawicy zebrali ponad 20 procent głosów w pierwszej turze, a Nawrocki wyraźnie mruga do tego elektoratu. „Zapachniało trochę marcem 68 roku. I mnie się to skrajnie nie podoba” — powiedział.