Miller w Radiu ZET: Zełenski to „ruska onuca” w sprawie bezpieczeństwa Polski

Leszek Miller, były premier, był gościem Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Rozmowa dotyczyła głównie komentarza Wołodymyra Zełenskiego dla Sky News o niezdolności Polski do obrony przed masowym atakiem Rosji, domniemanych celów prezydenta Ukrainy w relacjach z NATO, ujawnienia przez Andrzeja Dudę okoliczności incydentu w Przewodowie, a także sporu z europosłem Pawłem Kowalem o rzekome forsowanie interesu ukraińskiego w Polsce.

„Typowa ruska onuca” – ocena słów Zełenskiego

Lubecka zapytała Millera o komentarz, jaki Wołodymyr Zełenski złożył dla Sky News po nalocie rosyjskich dronów na Polskę, w którym stwierdził, że Polska nie zdoła uratować ludzi w przypadku zmasowanego ataku Rosji – porównując skalę zestrzeleń: Ukraina, według jego słów, zestrzeliła przeszło 700 z ponad 800 dronów wystrzelonych w ubiegłym tygodniu, podczas gdy Polska, wobec kilkunastu dronów, zestrzeliła jedynie cztery.

Miller ocenił te słowa bardzo ostro, nazywając Zełenskiego „typową ruską onucą” – człowiekiem, który, jego zdaniem, powtarza rosyjską propagandę, twierdząc, że Polska jest bezbronna. Podkreślił, że Polska stara się nie szkodzić Ukrainie, lecz jej pomagać, i przypomniał, że nie jest to pierwszy przypadek podobnych uwag Zełenskiego – wspomniał wcześniejsze kontrowersyjne wystąpienie ukraińskiego prezydenta na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ.

Odnosząc się do reakcji ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, który określił słowa Zełenskiego jako niepotrzebne i nieprawdziwe, jednocześnie zapewniając o gotowości polskich żołnierzy do zestrzeliwania nadlatujących obiektów, Miller wyraził pełne zaufanie do polskich zdolności obronnych. Ocenił, że sama reakcja NATO na ostatnie incydenty z dronami rosyjskimi potwierdza, że europejska część Sojuszu nie jest „papierowym tygrysem”.

Pod koniec rozmowy Lubecka wróciła do tego wątku, pytając, czy Miller nie przesadził, sugerując, że ukraiński prezydent działa na rzecz Rosji, skoro robi wszystko, by uratować własny kraj. Miller odpowiedział, że zgodnie z modą, jaką w Polsce wytworzyły niektóre środowiska, każde krytyczne słowo wobec polskiej polityki czy armii bywa nazywane „ruską onucą” – i ocenił, że jeśli zagraniczny polityk mówi, że Polska nie jest w stanie się obronić, to jest to dokładnie taka sama, typowa narracja „ruskiej onucy”, niezależnie od tego, kto ją wygłasza.

Domniemany cel Zełenskiego: wciągnięcie NATO do wojny

Lubecka zapytała, czy zdaniem Millera Zełenski „przeholował”. Miller odpowiedział jednoznacznie twierdząco, ale dodał, że za tego rodzaju wypowiedziami stoi, w jego ocenie, konkretny cel strategiczny: doprowadzenie do zbiorowej reakcji zbrojnej NATO, czyli włączenia żołnierzy państw członkowskich do bezpośredniej walki z Rosją na terytorium Ukrainy.

Jako dowód przywołał wywiad byłego prezydenta Andrzeja Dudy u Marcina Rymanowskiego, w którym Duda ujawnił, że podczas incydentu z rakietą w Przewodowie otrzymał telefon od Zełenskiego, namawiającego go, by Polska – bez wcześniejszej weryfikacji, kto faktycznie wystrzelił rakietę – ogłosiła, że była to rakieta rosyjska. Miller zinterpretował to jako próbę tworzenia faktów mających skłonić kraj graniczący z Ukrainą do włączenia się w bezpośrednie działania zbrojne z Rosją. Podkreślił, że niezależnie od sympatii wobec Zełenskiego w Polsce, należy pamiętać o rozbieżności interesów: Ukrainie zależy na wciągnięciu państw NATO do wojny, a Polsce – na trzymaniu się od tego jak najdalej.

Incydent w Wyrykach: podobieństwo do sprawy Przewodowa

Lubecka przywołała doniesienia „Rzeczpospolitej”, według których uszkodzenie domu w Wyrykach na Lubelszczyźnie spowodowała rakieta wystrzelona przez polski myśliwiec F-16, który próbował zestrzelić rosyjski dron – co nie powiodło się w pełni. Miller ocenił, że najpewniej tak było, i wyraził zastrzeżenie do sposobu, w jaki polskie władze zareagowały na tę sprawę – zbyt długo trwał proces dochodzenia do prawdziwej informacji, którą, jego zdaniem, powinno się od razu ujawnić, przeprosić i wypłacić odszkodowanie, zamiast zwlekać, co – jak zauważył – przypomina sposób postępowania władz ukraińskich w sprawie Przewodowa.

Miller ocenił, że najważniejsi urzędnicy państwowi musieli wiedzieć o incydencie w Wyrykach, ponieważ informacja o wystrzelonej rakiecie z pewnością trafia zarówno od pilota, jak i od obsługi naziemnej do przełożonych. Odnosząc się do wypowiedzi wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego, który twierdził, że o incydencie dowiedział się z publikacji „Rzeczpospolitej” podczas posiedzenia na forum ONZ, Miller wyraził współczucie, zakładając, że jeśli Bosacki mówił prawdę, to został wprowadzony w błąd przez własnych kolegów – i ocenił całą sytuację jako niepotrzebną wpadkę wizerunkową, porównując ją do słynnej prezentacji Colina Powella na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczącej broni biologicznej w Iraku.

Zaufanie do NATO mimo nieprzewidywalności Trumpa

Miller zadeklarował pełne zaufanie do gwarancji bezpieczeństwa wynikających z członkostwa Polski w NATO, w tym do zaangażowania Stanów Zjednoczonych, mimo niejasności wokół stanowiska administracji Donalda Trumpa. Podkreślił, że nawet prezydent USA nie jest dyktatorem i podlega innym instytucjom władzy, a żaden kraj na świecie nie zaatakuje NATO, ponieważ NATO bez Stanów Zjednoczonych miałoby zupełnie inną, słabszą zdolność odstraszania niż z ich udziałem.

Odpowiadając na pytanie o doniesienia europejskich wywiadów, przewidujące możliwy atak Rosji na państwo NATO (Polskę lub kraje bałtyckie) w latach 2027–2028, Miller zareagował z ironicznym dystansem, ale podkreślił zasadniczą różnicę: Ukraina nie jest członkiem NATO, natomiast atak na państwo członkowskie oznaczałby odpowiedź całego sojuszu i realne ryzyko wybuchu III wojny światowej – czego, w jego ocenie, Władimir Putin, jako racjonalny polityk, nie zdecyduje się wywołać. Zastrzegł jednak, że nie wie, kto może przejąć władzę w Rosji po Putinie.

Spór z Pawłem Kowalem o pomoc dla Ukrainy i gaz z Norwegii

Miller kilkukrotnie odniósł się krytycznie do europosła Pawła Kowala, którego określił jako „eksponenta interesu ukraińskiego w Polsce” – zarówno w kontekście wcześniejszej krytyki Kowala wobec komentatorów minimalizujących zagrożenie ze strony Putina, jak i w odpowiedzi na wpis Kowala na platformie X, zarzucający Millerowi, że jako premier storpedował budowę gazociągu z Norwegii, co miało otworzyć drogę rosyjskiemu gazowi i Nord Streamowi, przyczyniając się w konsekwencji do wybuchu wojny.

Miller zdecydowanie zaprzeczył tym zarzutom, nazywając Kowala „bezczelnym kłamcą”. Wyjaśnił, że nigdy nie zerwano kontraktu na gaz z Norwegią, ponieważ formalnie nie doszło do jego podpisania – warunkiem miały być dostawy 8 miliardów metrów sześciennych gazu, z czego 5 miliardów miała odebrać Polska, a 3 miliardy Norwegia miała sama znaleźć odbiorców na rynkach zewnętrznych. Po dwóch latach przedstawiciel norweskiego Statoilu poinformował, że nie znaleziono nabywców, ponieważ norweski gaz był o 20–25 procent droższy od rosyjskiego, w związku z czym rozmowy zawieszono. Miller zaprzeczył również, że był koordynatorem pożyczki moskiewskiej udzielonej w czasach Mieczysława Rakowskiego, twierdząc, że był jedynie podejrzewany o udział w jej spłacie, nie w jej zaciągnięciu.

Pozostałe wątki (skrót)

W dalszej części rozmowy, niezwiązanej bezpośrednio z Ukrainą, Miller odniósł się do: konfliktu między Pałacem Prezydenckim i rządem w sprawie przepływu informacji o incydentach bezpieczeństwa (Wyryki, dron nad Belwederem), oceniając go jako nieunikniony ze względu na rywalizację polityczną przed wyborami za dwa lata; projektu uchwały PiS o wywłaszczeniu rosyjskiej ambasady w Warszawie, który ocenił jako gest polityczny bez realnej skuteczności, wymagający w praktyce dyskretnych negocjacji z Rosją, nie uchwały sejmowej; wizyty szefa chińskiego MSZ Wang Yi w Polsce i rozbieżności między polskim a chińskim komunikatem z tego spotkania; częściowego rozmrożenia relacji amerykańsko-białoruskich (zwolnienie 52 osób, złagodzenie sankcji lotniczych) oraz przekazania przez wojsko białoruskie ostrzeżenia o dronach lecących w kierunku Polski, co Miller ocenił jako pozytywny gest; sprzeciwu wobec ewentualnego udziału Polski w programie nuklear sharing; krytyki sposobu dokonywania zakupów sprzętu wojskowego bez przetargów i offsetu; poparcia dla ostatecznego wejścia Polski do strefy euro, choć nie w obecnym momencie; oraz krytyki wolnego tempa negocjacji handlowych z Chinami i skutków umowy UE-Mercosur.


Rozmowę przeprowadziła Beata Lubecka. Program dostępny na kanale Radio ZET na YouTube, liczącym 719 tys. subskrybentów. Wyemitowany 18 września 2025


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *