Parafianowicz u Sekielskiego: Zełenski to bezwzględny polityk, który sprywatyzował państwo

Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz Wirtualnej Polski i autor książki „Kłopot z Zełenskim”, był gościem kanału Sekielski Online. Rozmowa dotyczyła charakteru i metod ukraińskiego prezydenta, korupcji w jego otoczeniu, decyzji o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” oraz relacji Kijowa z Warszawą.

Narcyz, eskalator, bezwzględny gracz

Parafianowicz ocenił, że Zełenski należy do ligi polityków takich jak Trump i Netanyahu — eskalacyjnych, zakochanych w sobie, z silnym parciem na władzę. Jego brutalność nie jest wynikiem wojny — pierwsze „ojcobójstwo” popełnił już na początku prezydentury, odsuwając od siebie patrona politycznego Michała Kołomojskiego, który sfinansował jego kampanię w 2019 roku i od którego Zełenski miał w zamian zwrócić prywatbank. Nie zwrócił — i w efekcie rozpoczął jego prawne prześladowanie. Kolejnym „ojcobójstwem” było usunięcie Jermaka. „Taki polityk rozumie mechanizmy władzy i bezwzględnie z nich korzysta” — ocenił Parafianowicz.

Sprywatyzowanie państwa

Parafianowicz opisał, jak Zełenski i jego były szef kancelarii Andrij Jermak sprywatyzowali ukraińskie państwo — budując maszynę, w której funkcjonował półprywatny układ zależności. Jermak miał bezpośredni dostęp do prokuratorów, sędziów i SBU, decydował o awansach i kierował strumieniami finansowymi. Zełenski chętnie zostawiał mu rolę złego policjanta, sam dbając o wizerunek. Kiedy NABU — agencja antykorupcyjna pod patronatem Stanów Zjednoczonych i Komisji Europejskiej — ujawniło aferę Mindicza, Zełenski nie miał wyjścia i zgodził się na dymisję Jermaka.

Jak wygląda korupcja w praktyce

Parafianowicz opisał konkretne przykłady. Drony z donacji docierające do oddziałów były „wydzielane” za rodzaj opłaty — żołnierze musieli się opłacić, żeby móc z nich korzystać. Zna też przypadki jednostek, w których szkolenia z obsługi broni palnej odbywają się bez przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa. W wielu oddziałach podstawowym posiłkiem jest zupka chińska z konserwą rybną — wielu żołnierzy rezygnuje z jedzenia, bo w warunkach dronowej wojny nawet prozayczne wypróżnienie może kosztować życie.

UPA — decyzja z jednego powodu

Pytany o nadanie jednostce imienia „bohaterów UPA”, Parafianowicz wskazał główny motyw — sięgnięcie po zasoby skrajnej prawicy w momencie, gdy Zełenski ma kłopoty. Jednocześnie ocenił, że ta konkretna jednostka sił specjalnych nie jest formacją nacjonalistyczną — brała udział w obronie Kijowa w 2022 roku i jest dobrą jednostką. Ale decyzja wpisuje się w szerszy trend — pogrzeb Melnyka, nadawanie imion Szuchewycza kolejnym ulicom, a w perspektywie prawdopodobna ekshumacja i sprowadzenie prochów Bandery z Monachium. „On to podpalił” — stwierdził Parafianowicz.

Order Orła Białego — trzeba odebrać

Parafianowicz opowiedział się za odebraniem Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Przyznał, że to działanie w sferze symboli, ale ocenił, że emocja społeczna jest ważnym czynnikiem politycznym. Dodał jednak, że liczy na to, że za gestem symbolicznym pójdą działania praktyczne — warunkowanie procesu akcesji do UE, certyfikaty dla partii broni trafiających przez Jasionkę, zarządzanie dostępem do polskich lotnisk dla samolotów rządowych ukraińskich.

Pociąg i Tusk — Niemcy się odegrali za Steinmayera

Parafianowicz potwierdził, że prośba o wsadzenie Tuska do osobnego pociągu podczas podróży do Kijowa przyszła z Berlina — odwet za incydent ze Steinmayerem z kwietnia 2022 roku. Polska strona miała komplet informacji, że taki incydent może mieć miejsce, i nie zareagowała. „Przemyśl jest w Polsce. Ten pociąg startuje z Polski. Można było go zatrzymać” — ocenił Parafianowicz.

Zełenski nigdy nie traktował Polski poważnie

Zełenski publicznie oskarżył Polskę o to, że nie przekazując MiG-ów-29 doprowadziła do zniszczeń magazynów gazu na zachodniej Ukrainie — co było nieprawdą. Wezwał Tuska na granicę, by tłumaczył się z blokady tirów — i to w momencie, gdy w Warszawie przebywała von der Leyen i odmrażała KPO. Parafianowicz ocenił, że Polska nigdy nie była dla Kijowa istotnym partnerem — bywała jedynie potrzebna w momentach kryzysowych, po których relacje zawsze wracały do starej normy.

Zełenski — bohater ukraiński, mimo wszystko

Parafianowicz podkreślił na zakończenie, że krytyczna analiza prezydentury Zełenskiego nie odbiera mu roli historycznej. „On jest bohaterem narodowym Ukrainy w lidze Wałęsy czy Mandeli. Stanął na wysokości zadania w 2022 roku i niezależnie od tego, jak bardzo nas irytuje, buduje współczesny naród ukraiński” — ocenił. Dodał, że Zełenski do pewnego momentu był turborealistą, który rozumiał darwinizm w polityce międzynarodowej — ale ta formuła się wyczerpała.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *