Piskorski i Olejnik w Wbrew Cenzurze: Zełenski rozumie tylko język siły. Zwykłych Ukraińców polityka historyczna nie obchodzi

Mateusz Piskorski rozmawiał w programie Wbrew Cenzurze z Wołodymyrem Olejnikiem — Ukraińcem pochodzącym z Sum, wielokrotnym gościem kanału — o reakcjach Ukraińców na kryzys polsko-ukraiński, kulcie banderowskim importowanym z zewnątrz, zwrocie polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków, ukraińskich blogerach opozycyjnych poza granicami Ukrainy, o tym dlaczego Zełenski nie miał żadnego powodu liczyć się z Polską oraz o tym, że Polacy w Polsce padają ofiarami mitu — utożsamiając zwykłych Ukraińców z poglądami Zełenskiego i ukraińskiej klasy politycznej.

Sumy — miasto coraz bliżej linii frontu

Piskorski na wstępie zaznaczył, że Olejnik pochodzi z Sum — miasta, które stało się nieszczęśliwie słynne, bo linia frontu zbliża się do niego coraz bardziej. Coraz więcej tam tragedii i śmierci. Trwa to już ponad cztery lata. Ale rozmowa — jak podkreślił Piskorski — miała nie dotyczyć samej wojny, bo o wojnie słyszymy z każdego możliwego miejsca. Miała dotyczyć tego, co wydarzyło się w relacjach polsko-ukraińskich.

Media głównego nurtu na Ukrainie — jednogłośne poparcie dla Zełenskiego

Olejnik wyraźnie podzielił ukraińską przestrzeń medialną na dwie sfery, które kompletnie się nie pokrywają. Z jednej strony media głównego nurtu — Ukraińska Prawda, Europejska Prawda, TSN i wszystkie media zbliżone do władzy — jednoznacznie poparły zwrócenie orderu przez Zełenskiego. Wychwalały to jako dobry i wyważony krok, gest artystyczny, który sam podjął zanim jeszcze doszły do niego oficjalne dokumenty i prośby. Zrobił to przez prywatną firmę kurierską — bo państwowa ukraińska poczta nie może w tej chwili przekraczać granic, a prywatna kurierka robi to spokojnie. Z drugiej strony blogosfera i niezależne kanały poza granicami Ukrainy mówią coś zupełnie innego.

Piskorski zwrócił uwagę, że Zełenski mógł wykorzystać pocztę dyplomatyczną przez ambasadę — a tego nie zrobił. To było demonstracyjne i wszyscy w Polsce to odczuli.

Większość komentatorów głównego nurtu uznała, że Polska podniosła spory historyczne w nieodpowiednim momencie, kiedy oba kraje były partnerami w przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji.

Kuczma zwrócił order — ze swojej willi we Francji za 100 milionów dolarów

Piskorski wyraził zaskoczenie, że order zwrócił też Leonid Kuczma — bo dobrze pamięta wypowiedzi Kuczmy z lat 90., kiedy mówił wprost, że tradycja ukraińska to tradycja zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami, że UPA nie jest tradycją ukraińską do której się odwołuje. Te wypowiedzi do dzisiaj krążą w internecie.

Olejnik nie był zaskoczony. Przypomniał, że to Kuczma swoją książką Ukraina nie jest Rosją zapoczątkował strategię używania nacjonalizmu jako taranu przeciwko Rosji. I zwrócił uwagę na ironię — Kuczma twierdzi, że nie po to Ukraina walczy z Rosją, podczas gdy on sam dzielnie walczy z Francji, ze swojej willi wartej 100 milionów dolarów. Osoba z takim majątkiem i taką postawą może jeszcze opowiadać, kto o co i po co walczy?

Historycy ostrzegali Zełenskiego — zignorował ich

Ihor Mosiczuk — ukraiński polityk, znany nacjonalista — napisał publicznie, że przed podjęciem tej decyzji do Zełenskiego przyszli historycy ukraińscy, którzy ostrzegali go wprost: konsekwencje i skutki mogą być bardzo złe. To nie była opinia z zewnątrz ani z wrogiego środowiska — to byli ukraińscy eksperci, historycy, którzy zdawali sobie sprawę z wrażliwości tematu po polskiej stronie i próbowali powstrzymać prezydenta przed krokiem, który wywoła kryzys. Zełenski ich wysłuchał — i zignorował. Piskorski i Olejnik zgodnie ocenili, że to potwierdza ich diagnozę: Zełenski nie podjął tej decyzji z niewiedzy ani z naiwności. Wiedział. I i tak to zrobił.

Zełenski nie miał powodu się bać — Polska nigdy mu nic nie zrobiła

Piskorski zadał kluczowe pytanie — dlaczego Zełenski nie posłuchał rad historyków, skoro nie wydaje się zwolennikiem ideologii nacjonalistycznej? Bo przecież obaj wiedzą, że Zełenski nie ma chyba żadnej ideologii. Olejnik odpowiedział jednoznacznie: największy problem Zełenskiego polega na tym, że on rozumie tylko i wyłącznie język siły i przemocy. Gdyby polskie władze zakręciły zaopatrzenie przez Jasionkę — całej tej broni, amunicji i tak dalej płynącej z Europy Zachodniej — to już całkiem inaczej by rozmawiał i postępował. Tymczasem nawet Nawrocki w swoim wideo przemówieniu z okazji odebrania orderu powiedział wprost, że nadal będą kontynuowane dostawy broni. To czego w takim razie ma się bać Zełenski? Polska w tej chwili nie jest podmiotem decydującym — decyzje zapadają w Londynie, Brukseli, Waszyngtonie, ale na pewno nie w Warszawie. Piskorski przyznał, że to jest najważniejsza rzecz jaką usłyszał na ten temat — idealna diagnoza sytuacji.

Zwykłych Ukraińców w Polsce kryzys dyplomatyczny nie obchodzi

Olejnik zapytany o reakcje zwykłych Ukraińców mieszkających w Polsce powiedział wprost — przysiętnego Ukraińca mieszkającego tu w Polsce to mało obchodzi. Interesują się sprawami życiowymi, ekonomicznymi, pracą. Nie kwestiami ideologii, historii i tego rodzaju konfliktów. Większość nie ma czasu, narzędzi ani może mądrości, żeby zastanowić się nad tymi pytaniami — bo przytłaczają ich inne problemy ekonomiczne i rodzinne.

Piskorski podkreślił, że to jest bardzo ważne — bo zarówno Zełenski, jak i niektórzy Polacy, robią krzywdę Ukraińcom mówiąc o nich wszystkich z definicji, że są nacjonalistami i banderowcami. To jest dla nich obraźliwe. Sam Piskorski był kiedyś przez polskie władze oskarżony o nawoływanie do waśni na tle narodowościowym — dlatego że krytykował banderowców, nie używając nigdy słowa Ukrainiec.

Olejnik zakładał, że może gdzieś to nawet jest jakimś celem władz — żeby przykierować niezadowolenie Polaków i pokazać wroga. Wiadomo — zwykły, przeciętny Ukrainiec winny we wszystkich biedach przeciętnego Polaka. Dziel i rządź. Nic się nie zmienia w polityce.

Polacy padają ofiarami mitu — utożsamiają wszystkich Ukraińców z Zełenskim

Piskorski postawił ważną tezę — że my też trochę w Polsce padamy ofiarami pewnego mitu. Że patrzymy na wszystkich Ukraińców przez pryzmat Zełenskiego i ukraińskich polityków. Tymczasem w jego głębokim przekonaniu zdecydowana większość Ukraińców mieszkających w Polsce prezentuje zdrowo rozsądkowe podejście — takie jak Olejnik. I to jest apel do polskich widzów. Nie wolno utożsamiać postawy Zełenskiego i ukraińskiej klasy politycznej z poglądami dużej części zwykłych Ukraińców.

Piskorski zaznaczył też, że obawia się, że to co dzieje się teraz między Kijowem a Warszawą może prowokować — szczególnie wśród młodych ludzi bez odpowiedniej edukacji — niebezpieczne zjawiska pod postacią konfliktów narodowościowych między Ukraińcami a Polakami w Polsce.

Kult banderowski importowany — z Kanady i Ameryki Północnej

Piskorski przywołał artykuł Ann Applebaum — żony obecnego ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego — opublikowany w The New Republic w 2015 roku, rok po Majdanie, w którym pisała wprost, że Ukrainie potrzebny jest radykalny nacjonalizm. Zapytał, czy kult banderowski nie został Ukrainie po prostu narzucony z zewnątrz.

Olejnik potwierdził — i wskazał konkretne źródło: przede wszystkim z Kanady i Ameryki Północnej, bo tam była największa diaspora zachodnioukraińska. Diaspora, która zawsze uważała się za najlepszych i najprawdziwszych Ukraińców, posiadaczy prawidłowej ukraińskiej mowy i języka — choć gwara zachodnioukraińska ma niewiele wspólnego z literackim językiem ukraińskim i jest pełna polonizmów. To był projekt narzucenia większości Ukraińców poglądów małej mniejszości, która zbudowała swoją tożsamość na kulcie UPA.

Olejnik podkreślił, że zdecydowana większość Ukraińców w czasie II Wojny Światowej walczyła w szeregach Armii Czerwonej — i to dotknęło prawie każdej rodziny. Obaj jego dziadkowie walczyli w szeregach Armii Radzieckiej. Nigdy i nigdy dla niego bohaterem nie będzie żaden Bandera, żaden Melnyk — którzy kolaborowali z Hitlerem. Cokolwiek tam ktoś opowiada, że walczyli za niepodległą Ukrainę — to bzdury. Kolaborowali z Niemcami, z hitlerowcami. Koniec, kropka. I dlatego te wszystkie działania i wynoszenie kultu banderyzmu na szczyt — to tylko i wyłącznie dla osiągnięcia celów politycznych. Przy czym — co Olejnik podkreślił — to nie jest kreowane ani w Kijowie, ani gdziekolwiek na Ukrainie, tylko poza jej granicami.

UPA działała tylko na trzech obwodach zachodniej Ukrainy — to jest jeden niewielki kawałek całego terytorium. Zdecydowana większość Ukraińców nigdy tego dziedzictwa nie poczuwała jako swojego.

Piskorski atakowany przez Ukraińców z zachodnich obwodów za wywiad w rosyjskiej telewizji

Piskorski opisał swoje osobiste doświadczenie. Wystąpił niedawno w programie pierwszego kanału rosyjskiej telewizji publicznej, gdzie zapytano go o Lwów i zachodnie obwody Ukrainy. Powiedział im wprost, że jako Polak nie chciałby przejęcia tych terenów — bo to nie są polskie ziemie w takim sensie, że przed II Wojną Światową ich obecność w polskim składzie powodowała banderyzm, ataki terrorystyczne i konflikty. Po tym wystąpieniu pojawiła się chmara komentarzy po ukraińsku — kilkuset piszących, których profile pokazywały, że mieszkają w zachodnich obwodach: Tarnopol, Lwów. Atakowali go nie za to co powiedział — tylko za sam fakt wypowiedzenia się w mediach rosyjskich. To dobitnie pokazuje, kto i w jaki sposób reaguje na jakikolwiek dialog.

Z drugiej strony emigracyjni ukraińscy blogerzy i publicyści mają — wydaje się — większe zasięgi niż telemaraton pod kontrolą władzy, który jest cały czas pokazywany na Ukrainie jako jeden program telewizyjny. I to niewielkimi środkami. Co oznacza, że Ukraińcy potrzebują takiego przekazu — że jest na niego popyt.

Ukraińscy blogerzy opozycyjni poza granicami — mówią prawdę, ryzykując życie

Olejnik omówił wypowiedzi ukraińskich blogerów i publicystów, którzy z oczywistych przyczyn działają poza granicami Ukrainy. Wewnątrz kraju zwykle ludzie po prostu boją się otwarcie wyrażać swoje myśli. Żaden obiektywny sondaż nie jest możliwy w kraju, gdzie zamknięte są granice, gdzie ludzie są wyłapywani na ulicach jak psy, wrzucani do busów i sprowadzani na front. Anatol Szarij opowiadał, że nawet w Hiszpanii SBU próbowała zorganizować na niego zamach. Ci ludzie często ryzykują życie mówiąc to, co mówią.

Jewhenij Murajew — na Telegramie mający już po kilkukrotnych cięciach konta wciąż dużą audytorię — pisał o decyzji Nawrockiego, że w jasności wydał on wyrok w sprawie ukraińskiej ideologii nacjonalistycznej, odkreślając, że jest ona niezgodna z członkostwem Ukrainy w UE i że Polska na to nie pozwoli. Wskazał, że z siedmiu państw graniczących z Ukrainą relacje z pięcioma uległy już pogorszeniu za prezydenturę Zełenskiego.

Murajew napisał też wprost: nacjonaliści z OUN i UPA nie zabijali wrogich żołnierzy na polu bitwy w imię niepodległości — lecz całkowicie bezbronnych cywilów we własnych domach. Nie ma w tym krzty heroizmu, a tego okrucieństwa nie da się usprawiedliwić żadnymi celami politycznymi. Mordowali całe rodziny — kobiety, dzieci i starców — tylko dlatego, że byli Polakami, Żydami lub członkami innych mniejszości narodowych. To najzwyklejszy faszyzm. I podobne przyciąga podobne — znaczna część tej społeczności naturalnie znalazła się w szeregach nazistowskich struktur, Policji Pomocniczej oraz jednostek SS i Wehrmachtu podczas II Wojny Światowej. Murajew przypomniał też, że w 2014 roku potomkowie i spadkobiercy tych, którzy służyli w dywizji SS Galicja oraz batalionach Nachtigall i Roland, zdołali przejąć władzę i uznali sprzeciw za zbrodnię przeciwko państwu. Oburzenie i wstyd za zdradę swoich przodków przekształcili w mit i wynieśli go do rangi obowiązkowej ideologii państwowej. Nacjonalizm — pisał Murajew — stał się jedną z głównych sił samozniszczenia ukraińskiego państwa i przyczyną wszystkich nieszczęść. Jeśli ten proces nie zostanie w żaden sposób powstrzymany, doprowadzi to nie tylko do izolacji międzynarodowej i wewnętrznych niepokojów, ale do całkowitego samozniszczenia narodu i państwa.

W roku 2026 na Ukrainie jest — podał Olejnik za danymi — 16 tysięcy ofiar cywilnych przez ponad cztery lata trwania pełnoskalowej wojny. A w 1943 roku ukraińscy nacjonaliści w Polsce zamordowali około 100 tysięcy osób — to niedokładne szacunkowe liczby — w ciągu jednego miesiąca. Prawie wszystkie z nich to kobiety i dzieci. Tymczasem Ukraińcy nie chcą walczyć, a zbrodniarze, którzy zabrali 100 tysięcy kobiet i dzieci, są uznawani za bohaterów Ukrainy. A teraz ludzie — ma na myśli nacjonalistów i kierownictwo kraju — dostali rakiety i drony. Zachód zwariował.

Diana Panchenko — na Telegramie 400 tysięcy subskrybentów, na YouTube ponad dwa miliony przed kilkukrotnym blokowaniem kont — napisała pierwszego wieczoru po odebraniu orderu jedynie dwa zdania: Prezydent Polski odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego, najwyższe odznaczenie państwowe. I tak złośliwie — Polacy dowiedzieli się, że na Ukrainie są naziści. Teraz. W 2026 roku.

Piskorski przyznał jej rację — bo polskie władze nadawały Order Orła Białego Juszczence, który potem ogłosił Banderę Bohaterem Ukrainy, i Poroszence, który jeździł tak zwanym banderomobilem i chwalił się kombatantami UPA. Panchenko wskazała też na głębszą przyczynę eskalacji — wcześniej całe finansowanie Ukrainy przechodziło przez Polskę. Teraz Zełenski komunikuje się bezpośrednio z kierownictwem UE, NATO, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Rola Polski jako pośrednika nie ma już sensu. Zełenski postanowił oszukać Polaków — Polacy są nieco zszokowani, bo uważali się za tych, którzy rządzą. Były premier polski Leszek Miller stwierdził, że skoro Ukraina jest taka cool, to niech odda czołgi i samoloty które otrzymała. Wielu ukraińskich komentatorów poparło tę myśl.

Panchenko napisała też kilka dodatkowych wyjaśnień dlaczego Polska eskaluje napięcia z jej punktu widzenia. Po pierwsze — Polska poważnie traktuje plany Rosji ogłoszone przez Karaganowa, które zakładają ataki na Polskę, a polscy politycy nie będąc głupcami znaleźli najbardziej oczywistą wymówkę i starają się zdystansować od Ukrainy. Po drugie — szalony Zełenski wszystkim na nerwy, zarówno Polska jak i Rosja wznawiają negocjacje w sprawie przyszłości ukraińskich regionów. Panchenko dodała też gorzką obserwację — Ukraina potrafi kłócić się tylko z Rosją i tylko z Polską. Kłócenie się z Rosją i Polską jednocześnie to wyjątkowy talent. Piskorski dodał: a jeszcze z Węgrami i Słowacją.

Anatol Szarij — milion sześćset tysięcy subskrybentów na Telegramie, działający w Hiszpanii, gdzie SBU próbowała zorganizować na niego zamach — skomentował ze swoim charakterystycznym zjadliwym poczuciem humoru. Pisał o Kuczmie: wybitny ukraiński patriota Leonid Daniłowycz Kuczma, który nigdy w życiu nie zabił ani jednego dziennikarza, podjął decyzję zwrócić polski order. O całej fali zwrotów — wszyscy solidaryzują się ze swoim małym bożkiem. Z jakiegoś powodu nie zwrócili miliardów euro przekazanych przez Polskę — miło by było rzucić te miliardy w twarz niegodnym Polakom na znak autentycznej pogardy, bo oddawanie drobiazgów, które jak się okazuje były przyznawane każdemu bezpańskiemu psu, jest po prostu tak i sobie. Dowiedzieliśmy się więc wiele o polskim orderze. Szarij przewidywał z ironią, że wkrótce dowiemy się, że wszyscy kierownicy urzędów obwodowych na Ukrainie zostali odznaczeni Orderem Orła Białego i muszą go zwrócić — potem ich zastępcy, potem starostowie, burmistrzowie dzielnic, sołtysi, sprzątacze ulic — i ostatecznie do Polski trafi 26 milionów Orderów Orła Białego. Wszyscy zwrócą. Bardzo ważny order. Piskorski przyznał, że śmieje się do łez czytając Szarija — ma specyficzne, ale ostre poczucie humoru. Byłoby to śmiesznie, gdyby nie było tak tragicznie — dodał Olejnik.

Temat jest gorący — 140 milionów wyświetleń — ale szybko zejdzie

Olejnik sprawdził dane przez sztuczną inteligencję — temat odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego odnotował około 140 milionów wyświetleń w internecie i stał się jednym z najpopularniejszych tematów polsko-ukraińskich w ostatnich tygodniach. Ogólnie w ukraińskich mediach i dyskusjach społecznościowych przeważało stanowisko, że decyzja polskiego prezydenta była przesadna i mogła zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim, choć za prawdziwą przyczynę konfliktu uznano spory o historyczną rolę UPA. Istniała mniejsza grupa komentatorów uważających, że Ukraina powinna zachować większą ostrożność w kwestii symboliki związanej z UPA, biorąc pod uwagę jej wrażliwy odbiór w Polsce — ale to stanowisko pojawiało się raczej w dyskusjach analitycznych niż w powszechnym obiegu ukraińskich mediów.

Jak długo temat będzie żył? Olejnik ocenił — do następnego kroku ze strony Zełenskiego. Bo Zełenski z natury jest aktorem i komikiem, nie może żyć bez ciągłego przyciągania uwagi do siebie. W ciągu kilku dni lub tygodni w ukraińskim segmencie komentowania temat zejdzie do zera — chyba że on znów coś zrobi, żeby sprowokować. A pomysłów mu nie brakuje — ma problemy z Białorusią, z Łukaszenką i tak dalej. Ukraina jest skazana na Zełenskiego przynajmniej dopóki trwa ta wojna. A wojna to jest największy problem — i nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy, dla całego kontynentu.

Polska i Ukraina mają wspólnych wrogów — nie siebie nawzajem

iskorski zakończył rozmowę apelem — Polska i Ukraina mają jeden wspólny jasny interes, jakim jest zakończenie tej wojny i zakończenie ingerencji różnego rodzaju mocarstw w nasze sprawy. Jak pokazuje życie — jak nie ma importowanych dziwnych ideologii, które nas skłócają — jesteśmy w stanie jako normalni ludzie, sąsiedzi, pobratymcy, dwa słowiańskie narody ze sobą sąsiadujące, rozmawiać, współpracować i robić wiele rzeczy wspólnie. Może ten czas właśnie nadchodzi — żeby uświadomić sobie, że mamy tak naprawdę wspólnych przeciwników, nie jesteśmy między sobą tymi wrogami i przeciwnikami. I nie dotyczy to tylko spraw ukraińsko-polskich, ale też wszystkich sąsiadów Ukrainy, z którymi w taki czy inny sposób ona została skłócona.

Olejnik podziękował i wyraził nadzieję, że zdecydowana większość Ukraińców mieszkających w Polsce prezentuje takie właśnie zdrowo rozsądkowe podejście jak on — i tego samego życzył Ukraińcom na Ukrainie.


Rozmowę przeprowadził Mateusz Piskorski. Program dostępny na kanale Wbrew Cenzurze na YouTube, liczącym ponad 37 tysięcy subskrybentów. Materiał opublikowany 27 czerwca 2026 roku.


You may also like

Strona 1 z 76
Strona 1 z 76

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *