Prof. Wielomski: myśl Dmowskiego o ukraińskich elitach z 1930 roku wciąż pasuje do opisu dzisiejszego Kijowa

Prof. Adam Wielomski w krótkim odcinku swojego kanału porównał ocenę ukraińskich elit politycznych sformułowaną przez Romana Dmowskiego w 1930 roku z niedawną wypowiedzią ministra Marcina Przydacza, szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP, na temat obecnego rządu w Kijowie.

Polemika z Piotrem Semką

Punktem wyjścia była polemika opublikowana na łamach „Do Rzeczy” przez red. Piotra Semkę, który zarzucił Wielomskiemu, że jako „endek” w sposób „talmudyczny” i sztywny przepisuje myśli Romana Dmowskiego sprzed stu lat, próbując mechanicznie stosować je do współczesnej polityki międzynarodowej. Wielomski zdecydowanie odrzucił ten zarzut, twierdząc, że od Dmowskiego czerpie wyłącznie metodę realistycznego spojrzenia na stosunki międzynarodowe – wskazał, że w swojej książce „Kres hegemonii Zachodu” wymienia Dmowskiego jako jedynego naprawdę wybitnego polskiego teoretyka realizmu w polityce zagranicznej. Podkreślił jednak, że jest to metoda analityczna, a nie gotowy zestaw wniosków do bezrefleksyjnego kopiowania w każdym szczególe.

Różnice między światem Dmowskiego a współczesnością

Wielomski szczegółowo opisał, jak bardzo odmienny był świat, w którym działał Dmowski – w 1914 roku, u progu I wojny światowej, nie istniało jeszcze niepodległe państwo polskie, a Polska pozostawała pod trzema zaborami. Stany Zjednoczone nie odgrywały jeszcze roli czynnika w polityce europejskiej, Chiny same były wówczas de facto europejską kolonią, a Europę kształtowała trwająca od dziesięcioleci rywalizacja niemiecko-francuska, dziś zastąpiona współpracą obu krajów. Kluczowe jest też to, że nie istniały wówczas żadne państwa buforowe między Polską a Rosją – ani Ukraina, ani Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia, Gruzja, Mołdawia czy Kazachstan. Mimo tych różnic Wielomski ocenił, że metoda analityczna Dmowskiego pozostaje aktualna i wykazuje istotne podobieństwa do współczesnych, klasycznych teorii stosunków międzynarodowych.

Dlaczego akurat w kwestii Ukrainy Dmowski się nie mylił

Wielomski zaznaczył, że w przypadku Ukrainy sprawa wygląda wyjątkowo, ponieważ Dmowski nie zajmował się tym tematem szczegółowo na arenie międzynarodowej – Ukrainy jako państwa wówczas po prostu nie było. Przypomniał, że powojenne próby budowy państwowości ukraińskiej (kilka równoległych projektów) zakończyły się porażką, głównie dlatego, że przeciętnego mieszkańca centralnej i wschodniej Ukrainy idea państwowości ukraińskiej w ogóle nie interesowała – ukraińscy nacjonaliści koncentrowali się głównie wokół Lwowa, podczas gdy w Kijowie czy Charkowie praktycznie ich nie było. Jako ilustrację przywołał fakt, że ukraińscy nacjonaliści łatwo zawarli sojusz Petlura–Piłsudski, oddając Polsce Galicję (ziemie po Zbrucz, dziś uznawane za najbardziej nacjonalistyczną część Ukrainy) – ponieważ Ukraińcy ze wschodu i centrum kraju postrzegali swoich rodaków z zachodu jako obcych, mówiących podobnym, ale „dziwnym” językiem szowinistów, z którymi nie chcieli mieć wiele wspólnego.

Cytat Dmowskiego z 1930 roku

Wielomski odczytał obszerny fragment artykułu Romana Dmowskiego z 1930 roku, w którym polski polityk oceniał hipotetyczną elitę niepodległego państwa ukraińskiego:

„Nie ma siły ludzkiej zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we własnych krajach. Kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, spekulantów, intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji. Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejszy i najważniejszy ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów. Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych, bardziej biegłych w interesach Ukraińców wytworzyłyby przewodnią warstwę elitę kraju. Byłaby to wszakże szczególna elita. Bo chyba żaden kraj nie mógłby poszczycić się tak bogatą kolekcją międzynarodowych kanalii. Ukraina stałaby się wrzodem na ciele Europy. Ludzie zaś marzący o wytworzeniu kulturalnego, zdrowego i silnego narodu ukraińskiego, dojrzewającego we własnym państwie, przekonaliby się, że zamiast własnego państwa mają międzynarodowe przedsiębiorstwo, a zamiast zdrowego rozwoju szybki postęp rozkładu i zgnilizny”.

Zestawienie z wypowiedzią ministra Przydacza

Wielomski zestawił ten cytat z niedawną wypowiedzią ministra Marcina Przydacza na temat obecnej ekipy rządzącej w Kijowie. Przydacz, komentując najnowsze skandale korupcyjne wokół najbliższych współpracowników prezydenta Wołodymyra Zełenskiego (w tym ucieczkę jednego z nich do Izraela i dymisję drugiego, obu oskarżonych o gigantyczne malwersacje), ocenił, że wokół prezydenta zgromadziła się – niezależnie od tego, czy za jego wiedzą, czy bez niej – ogromna grupa osób sprzeniewierzających środki, w tym pieniądze zbierane na całym świecie na rzecz Ukrainy. Minister ocenił też, że Zełenski poszukuje dziś sposobów na odwrócenie uwagi opinii publicznej od rosnącej międzynarodowej debaty na temat skali tych malwersacji.

Wielomski podkreślił, że mimo niemal stu lat dzielących obie wypowiedzi i innego doboru słów, samo sedno oceny elity politycznej rządzącej – u Dmowskiego elity hipotetycznej, u Przydacza elity realnie sprawującej władzę w Kijowie – wykazuje, jego zdaniem, radykalne podobieństwo. Ocenił, że Dmowski podpisałby się dziś pod słowami ministra Przydacza, z tym zastrzeżeniem, że w 1930 roku nie mógł oczywiście wymienić z nazwiska Zełenskiego, skoro ten jeszcze się nie narodził jako polityk.

Pytanie o trwałość charakterów narodowych

Na zakończenie Wielomski postawił widzom pytanie wykraczające poza samą Ukrainę: czy fakt, że myśl Dmowskiego sprzed niemal stu lat wydaje się dziś pasować „kopiuj-wklej” do opisu innego systemu politycznego, świadczy o tym, że koncepcja trwałych charakterów narodowych – o której pisali przedstawiciele polskiej tradycji endeckiej, w tym Dmowski i Feliks Koneczny – ma realne podstawy, czy jest to jedynie, jak twierdzą liberałowie, konstrukt wymyślony. Zachęcił widzów do podzielenia się w komentarzach opinią, czy kultura polityczna i charaktery narodowe ulegają zmianom, czy pozostają zasadniczo stałe, a ewentualne zmiany zachodzą jedynie bardzo powoli.


Materiał dostępny na kanale Prof. Adam Wielomski. Naukowo o polityce na YouTube, liczącym 53,2 tys. subskrybentów. Premiera 6 lipca 2026 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *