Dr Leszek Sykulski, historyk i politolog specjalizujący się w geopolityce, ocenił decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu jako słuszną — ale skrytykował jej uzasadnienie i szerszy kontekst polskiej polityki wobec Ukrainy.
Decyzja dobra, argumentacja fatalna
Sykulski poparł decyzję prezydenta. Stwierdził, że nie można absolutnie tolerować kultu ludobójców na narodzie polskim i że ta część argumentacji Nawrockiego, która odnosi się do pamięci i prawdy historycznej, zasługuje na pełne poparcie. Jednocześnie ocenił, że argumentacja uzasadniająca tę decyzję jest fatalna — bo podbija eskalację w relacjach z Rosją, podczas gdy powinna otwierać drogę do normalizacji.
Sykulski zwrócił uwagę, że gloryfikacja UPA nie jest czymś nowym. Order Orła Białego dostał wcześniej Juszczenko, który w 2010 roku nadał tytuł bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze, oraz Poroszenko, który uznał bandy UPA za bojowników o niepodległość. Sam Zełenski brał udział w powtórnym pogrzebie Andrija Melnyka — kolaboranta nazistowskiego i jednego z przywódców OUN. Co najmniej cztery inne ukraińskie jednostki wojskowe noszą imiona zbrodniarzy i ludobójców. Tolerowanie przez Polskę tego stanu rzeczy przez ponad 30 lat zemści się — i już się mści.
Wywiad ukraiński najbardziej aktywny w Polsce
Sykulski przywołał artykuł z Dziennika Rzeczpospolita z 18 czerwca, w którym można przeczytać, że najbardziej aktywnym wywiadem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest wywiad ukraiński. Autor artykułu, Marek Kozubal, napisał że w Polsce trwa cicha wojna służb. Sykulski zwrócił uwagę, że w najnowszym raporcie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za lata 2024-2025 nie ma ani słowa o zagrożeniu z kierunku ukraińskiego — mimo że wywiad ukraiński werbuje Polaków, w tym najemników walczących na Ukrainie, i rozbudował rozległe siatki wywiadowcze na terytorium Polski jeszcze za czasów gdy Budanow był szefem wywiadu wojskowego.
Skandaliczne słowa prezesa Związku Ukraińców w Polsce
Sykulski przywołał wywiad z 30 października 2025 na kanale ukraińskim UkrainerQ z Mirosławem Skórką, prezesem Związku Ukraińców w Polsce. W wywiadzie Skórka miał próbować usprawiedliwiać rzeź wołyńską, twierdząc że ukraińskie ludobójstwo na narodzie polskim było sprowokowane przez II Rzeczpospolitą chcącą asymilować Ukraińców. Padły też groźby pod adresem Polaków — Skórka miał sugerować, że próba asymilowania Ukraińców może doprowadzić do powtórki z historii. Sykulski ocenił, że do dziś Skórce nie postawiono żadnych zarzutów prokuratorskich — co nazwał skandalem.
Ukraina przegrała wojnę, dni Zełenskiego policzone
Sykulski ocenił, że spektakularny ukraiński atak dronowy na rosyjskie rafinerie z 18 czerwca ma znaczenie wyłącznie wizerunkowe i PR-owe, ale nie strategiczne. Front się sypie, brakuje ludzi, Ukraina utraciła ponad 100 tysięcy km² terytorium. Jego zdaniem Ukraina już tę wojnę przegrała — toczy się teraz walka o to, czy przetrwa i w jakiej formie. Nie wyklucza scenariusza trójpodziału Ukrainy: część wschodnia do Rosji, część centralna jako Republika Kijowska bez gwarancji NATO, część zachodnia jako Republika Zachodnioukraińska przesiąknięta banderyzmem i nastawiona antypolsko.
Dodał, że kadencja prezydencka Zełenskiego wygasła 20 maja 2024 roku, Trump teatralnie odwrócił się od niego na szczycie G7 nie podając mu nawet ręki, a Zełenski musi już omijać Polskę i latać z Kiszyniowa. Jego zdaniem dni Zełenskiego jako formalnej głowy państwa ukraińskiego są policzone.
Najlepszy scenariusz dla Polski
Zapytany o najlepszy scenariusz dla Polski, Sykulski odpowiedział: jak najszybsze zakończenie wojny i Ukraina, która odcięłaby się od kultu ludobójców — zburzyłaby pomniki Bandery i Szuchewycza, zlikwidowała Muzeum Szuchewycza, penalizowała banderyzm i nastawiła się na dobrosąsiedzkie relacje z Polską. Zaznaczył jednak, że zdaje sobie sprawę, iż dziś jest to geopolitical fiction. Wyraził też nadzieję, że prezydent Nawrocki przyjmie listy uwierzytelniające od desygnowanego ambasadora Rosji w Polsce — co byłoby sygnałem normalizacji relacji i sygnałem dla Ukrainy.