Zgorzelski i ks. Trzaska w Kanale Zero o kryzysie polsko-ukraińskim i ekshumacjach: postęp jest, ale do przełomu daleko

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL oraz ksiądz Tomasz Trzaska z Instytutu Pamięci Narodowej rozmawiali w programie „Przekaz Dnia” w Kanale Zero o kryzysie polsko-ukraińskim, lewarcach wobec Kijowa i stanie prac ekshumacyjnych na Wołyniu.

Zgorzelski: decyzja Zełenskiego nie była przypadkowa

Zgorzelski ocenił, że nadanie jednostce wojskowej imienia bohaterów UPA nie było przypadkiem — nie ma przypadków w ukraińskiej polityce. Zełenski mierzy się z ogromną falą niepopularności wynikającą z korupcji w jego najbliższym otoczeniu. Jednocześnie świadomie próbuje zorganizować wokół ukraińskiej flagi środowiska nacjonalistyczne, wiedząc doskonale, jakie reakcje wywoła to w Polsce. Uznał jednak, że jego wewnętrzna kalkulacja jest ważniejsza. Zgorzelski zgodził się też z analitykami, że Zełenski realizuje coraz bardziej asertywną politykę zagraniczną, antycypując pozycję Ukrainy jako swoistego lidera regionu — i ta asertywność będzie coraz bardziej widoczna.

Zgorzelski zaznaczył, że Zełenski wielokrotnie będąc w Polsce miał szansę wypowiedzieć jedno słowo — przepraszam — i nigdy tego nie zrobił, bo jest zakładnikiem ideologii banderowskiej, będącej częścią budowy tożsamości ukraińskiej.

To ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem

Zgorzelski konsekwentnie odrzucał w rozmowie wszelkie eufemizmy — czystka etniczna, rzeź wołyńska. Powiedział wprost: to było ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem, genocidum atrox. Ponad 85% ofiar to polscy chłopi. Liczba ofiar nie jest do końca ustalona, szacunki mówią od stu do stu pięćdziesięciu tysięcy. Wskazał wprost na Romana Szuchewycza jako jednego z winowajców — człowieka, który w lutym 1944 roku wydał rozkaz: należy przyspieszyć likwidację Polaków, w pień wyciąć.

Trzy perspektywy i lewary

Zgorzelski zaproponował myślenie o relacjach z Ukrainą w trzech wymiarach. Wymiar historyczny — jednoznaczne nazywanie rzeczy po imieniu, wskazanie winowajców. Wymiar tu i teraz — linia bezpieczeństwa Polski przebiega wzdłuż frontu ukraińsko-rosyjskiego i przez cztery lata ukraińscy żołnierze zabili 325 tysięcy rosyjskich, w tym polskich wrogów. Wymiar przyszłości — tu tkwią najsilniejsze lewary.

Ukraina bardzo chce wejść do Unii Europejskiej. Tymczasem przyłączenie Ukrainy w obecnym kształcie oznaczałoby śmierć polskiego rolnictwa — agroholdingi ukraińskie liczą po kilkaset tysięcy hektarów, a Ukraina posiada ponad jedną czwartą czarnoziemów świata. Polska musi postawić twarde weto wobec akcesji Ukrainy na uprzywilejowanych warunkach. I dopiero dysponując tymi narzędziami nacisku, po zakończeniu wojny, będzie można wyegzekwować sprawę godnościową — uznanie, że doszło do ludobójstwa i wskazanie jego sprawców.

Ekshumacje — postęp, nie przełom

PSL, jak podkreślił Zgorzelski, nie obudziło się w tej sprawie nagle — jest współautorem kolejnych uchwał i ustaw o ludobójstwie wołyńskim, w tym ustawy ustanawiającej 11 lipca świętem państwowym, podpisanej 2 lipca 2025 roku.
Ale Zgorzelski ostro skrytykował urzędniczy optymizm dotyczący ekshumacji. Jeśli jest prawdopodobnie 1500 punktów do ekshumacji, a w ciągu roku realizowanych jest ich 5 — to jest perspektywa 300 lat, nie żaden przełom. IPN odbija się od ściany: siedem wniosków o poszukiwania w Hucie Pieniackiej — brak zgody, potem brak informacji, potem odmowa. Ukraińcy wymagają podwójnych zgód — najpierw na poszukiwania, potem osobno na ekshumację, a środki z projektów są ograniczone czasem.

Ks. Trzaska: pracujemy w Hucie Pieniackiej

Ksiądz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN potwierdził, że wyjeżdża na Ukrainę w poniedziałek — do Huty Pieniackiej — na etap poszukiwawczy. Zaznaczył, że sam termin przełom uważa za zbyt mocny. To kolejny krok, postęp — ale nie przełom.
Wyjaśnił praktykę prac: najpierw etap poszukiwawczy, podczas którego lokalizuje się mogiły przez zestawianie relacji ocalałych, map, zdjęć lotniczych i topografii wsi. Następnie praca ręczna — zdejmowanie warstw, szukanie szczątków i nakreślanie jamy grobowej. Szczątków nie odsłania się w całości, by ich nie uszkodzić i nie narażać na erozję. To powoduje rozbieżności w narracji — IPN informuje o mogile zbiorowej z kilkoma odsłoniętymi czaszkami, ukraińskie media piszą, że znaleziono cztery osoby.

W Hucie Pieniackiej szacuje się ponad 800 ofiar. IPN ustalił imiennie 634 osoby, które tam zginęły. Posiadając system CODIS od FBI do identyfikacji genetycznej, będzie możliwe potwierdzenie tożsamości szczątków.
Świeżo uzyskana zgoda na ekshumację w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej jest pierwszą zgodą udzieloną IPN-owi na prace ekshumacyjne od lat — i przyszła po miesiącu od złożenia wniosku, co samo w sobie jest wyjątkiem. Jednocześnie przyszła zgoda na Hołowsko, gdzie leżą polscy żołnierze z września 1939 roku, polegli w walce z Niemcami.

Relacje z ukraińskimi partnerami

Ks. Trzaska opisał atmosferę prac. Ukraińscy archeolodzy z Wołyńskich Starożytności są zaangażowani ideowo — gdyby nie chcieli, nie współpracowaliby. Szef grupy jest żołnierzem frontowym, za którego na prośbę jego zespołu ksiądz odprawił mszę. Był też chłód — szczególnie ze strony mundurowych, którzy dokumentowali prace. Najsilniejszy moment: Ukrainka kustosz lokalnego muzeum powiedziała do badacza, którego mama uciekła ze zbrodni: nie trzymajcie do nas żalu.

Ks. Trzaska zaznaczył, że w terenie często obecna jest narracja, że to NKWD podpuściło UPA — próba przeniesienia odpowiedzialności na Sowietów. Widoczne są flagi banderowskie, im głębiej w Tarnopolskie, tym więcej. Jednocześnie żyje jeszcze babcia Szura — Ukrainka z sąsiedniej wsi,która przez lata przynosiła pierogi pracującemu w Ostrówkach doktorowi Popkowi i troszczyła się o groby, bo wie, że leżą tam niewinni ludzie.
Ks. Trzaska podkreślił jednoznacznie: o żadnej symetrii mówić nie można, o żadnym konflikcie polsko-ukraińskim. To była programowo zaplanowana, narastająca od lat trzydziestych czystka etniczna — jej celem było wystraszenie Polaków tak, żeby już nigdy na te ziemie nie wrócili.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *