128 tys. km² potencjalnie zaminowanych terenów w Ukrainie
Ponad 128 tys. km² terytorium Ukrainy może być zagrożone obecnością min i niewybuchów, a nawet 30 proc. tych obszarów wymaga bezpośredniego rozminowania – wynika z wywiadu z szefem Centrum Humanitarnego Rozminowania Wołodymyrem Bajdą dla Ukraińskiego Radia. Skala problemu pozostaje ogromna, a według szacunków oczyszczenie większości terenów może potrwać nawet dekadę. Jednocześnie rozwój technologii i mechanizacja prac mogą znacząco przyspieszyć cały proces. Równolegle państwo uruchomiło program wsparcia dla rolników, który ma umożliwić szybkie przywracanie gruntów do użytkowania.
W Ukrainie obecnie 128 tys. km² stanowią tereny potencjalnie zaminowane i z nich – według szacunków – około 20–30 proc. wymaga bezpośredniego rozminowania – stwierdził szef Centrum Humanitarnego Rozminowania Wołodymyr Bajda. Aby oczyścić takie obszary choćby w 80 proc., wstępne wyliczenia wskazują, że potrzebne będzie do 10 lat. Jednocześnie, jak zaznaczył ekspert, dzięki nowoczesnym technologiom i mechanizacji rozminowania okres ten może zostać znacząco skrócony. Obecnie w Ukrainie działa 135 certyfikowanych operatorów, w tym 8 międzynarodowych, a sektor dynamicznie się rozwija. Dla sektora rolnego uruchomiono także program humanitarnego rozminowania finansowany przez państwo i zabezpieczono na niego wystarczające środki. „Dlatego radzę się zgłaszać, bo obecnie jest to jedyna oficjalna procedura, która pomoże rolnikom, nie wydając ani jednej kopiejki z własnych środków, stosunkowo szybko uzyskać całkowicie oczyszczoną ziemię do dalszej pracy” – podsumował Wołodymyr Bajda w rozmowie z Ukraińskim Radiem.
Humanitarne rozminowanie to znacznie szersze pojęcie
Rząd uruchomił program humanitarnego rozminowania sektora rolnego, który pozwala rolnikom w pełni zrekompensować koszty oczyszczania pól. Na ten cel w budżecie na 2026 rok przewidziano 2 mld hrywien. Wołodymyr Bajda wyjaśnił, że humanitarne rozminowanie jest pojęciem znacznie szerszym niż działania prowadzone przez służby ratownicze. Operacyjne rozminowanie prowadzone przez Państwową Służbę ds. Sytuacji Nadzwyczajnych polega na poszukiwaniu i neutralizacji min oraz niewybuchów, natomiast humanitarne rozminowanie obejmuje pełne oczyszczenie terenu. Oznacza to usunięcie nie tylko materiałów wybuchowych, ale także wszelkich metalowych fragmentów, odłamków i pozostałości po działaniach zbrojnych. Gleba jest oczyszczana na głębokość 15–20 cm, a po zakończeniu prac wydawane są odpowiednie certyfikaty. Tylko po przeprowadzeniu humanitarnego rozminowania można uznać teren za w pełni oczyszczony i przywrócony do użytkowania.
Jaki odsetek terenów wymaga rozminowania
Obecnie w Ukrainie 128 tys. km² stanowią tereny potencjalnie zaminowane. Status ten oznacza, że po jego nadaniu przeprowadzane jest tzw. badanie nietechniczne. Na początku pełnoskalowej inwazji, po wyzwoleniu części obwodów charkowskiego, mikołajowskiego i chersońskiego, obszar ten wynosił około 179 tys. km², jednak dzięki przeprowadzonym procedurom został zmniejszony. Jak zaznaczył Bajda, około 20–30 proc. tych terenów, a czasami około 15 proc., wymaga bezpośredniego rozminowania. Są to obszary, na których istnieje realne ryzyko wybuchu. Jednocześnie procedury międzynarodowe i ukraińskie przewidują kompleksowe sprawdzenie każdego terenu, dlatego obecne dane mają taki zakres.
Oczyszczenie 80 proc. terenów może potrwać do 10 lat
Wołodymyr Bajda wskazał, że część terenów może pozostać nieprzydatna do użytkowania przez długie lata. Jak zaznaczył, doświadczenia z okresu I i II wojny światowej pokazują, że takie obszary będą istnieć. Wspólnie z Ministerstwem Gospodarki przeprowadzono szacunki, zgodnie z którymi rozminowanie Ukrainy może potrwać do 10 lat, a w tym czasie możliwe będzie oczyszczenie około 80 proc. terenów. Niektóre obszary mogą jednak pozostać nieoczyszczone. Jako przykład wskazano Francję, gdzie istnieją tereny, których nie rozminowuje się ze względów ekonomicznych. Podobne decyzje mogą dotyczyć części obszarów w Ukrainie.
Program dla rolników i organizacja prac
Program humanitarnego rozminowania dla rolników rozpoczął działanie 9 kwietnia. W 2026 roku uproszczono procedury dostępu. Rolnik składa wniosek w Państwowym Rejestrze Rolnym, gdzie dostępny jest odpowiedni formularz. Następnie Centrum Humanitarnego Rozminowania weryfikuje zgłoszenie z Centrum Działalności Przeciwminowej, organami podatkowymi oraz sprawdza wnioskodawcę pod kątem powiązań z państwem agresorem. Kolejnym etapem jest wystawienie działki w systemie Prozorro i wybór wykonawcy prac. Operator realizuje rozminowanie pod kontrolą odpowiednich instytucji, a po zakończeniu prac otrzymuje wynagrodzenie i wydawany jest certyfikat oczyszczenia terenu. W odróżnieniu od wcześniejszych lat zrezygnowano z mechanizmu rachunków escrow, co przyspiesza cały proces. Rozpoczęcie prac może nastąpić w ciągu 2–3 tygodni, maksymalnie do miesiąca od złożenia wniosku.
Zakres działań, kadry i skala programu
Program obejmuje wyłącznie grunty rolne i działa na terenie całej Ukrainy. Prace prowadzone są jednak w odległości co najmniej 20 km od linii działań bojowych. Trwają rozmowy nad zwiększeniem tej odległości do 50 km. Najwięcej działań prowadzonych jest w obwodach charkowskim, sumskim, mikołajowskim, chersońskim i czernihowskim. Jednocześnie wskazano, że zagrożenie może dotyczyć również regionów oddalonych od frontu, takich jak obwody połtawski czy czerkaski, w związku z atakami rakietowymi i wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych.
W sektorze humanitarnego rozminowania pracuje obecnie około 5 tys. osób, a liczba ta stale rośnie. Jak wskazał Bajda, niedobór specjalistów wpływa na tempo prac, choć wszystkie procedury realizowane są zgodnie ze standardami. W Ukrainie działa obecnie 135 operatorów, podczas gdy na początku funkcjonowania systemu było ich 13. Funkcjonuje także ponad 12 instytucji prowadzących szkolenia w tym zakresie, w tym ośrodki wojskowe oraz operatorzy posiadający odpowiednie uprawnienia.
Do tej pory podpisano 133 kontrakty na rozminowanie obejmujące niemal 9 tys. hektarów. Program funkcjonuje krócej niż tydzień, a już złożono wnioski dotyczące kolejnych około 13 tys. hektarów. Do programu włączono również rolników indywidualnych oraz państwowy bank ziemi, który zarządza dużą liczbą działek. Jak zaznaczył Bajda, program zawiera mechanizmy ograniczające nadużycia i pozwala eliminować wnioski dotyczące terenów niewymagających rozminowania.
Wszystkie wnioski są rozpatrywane na bieżąco, a system nie przewiduje tworzenia kolejek. Środki finansowe zabezpieczone przez państwo są wystarczające do realizacji programu. „Dlatego radzę się zgłaszać, bo obecnie jest to jedyna oficjalna procedura, która pomoże rolnikom, nie wydając ani jednej kopiejki z własnych środków, stosunkowo szybko uzyskać całkowicie oczyszczoną ziemię do dalszej pracy” – podkreślił Wołodymyr Bajda.
