„Bojowe kasety” i walka o pamięć. Jak uratowano unikalne nagrania pieśni ludowych z Doniecczyzny
W 2014 roku przedsiębiorczyni z Dobropola Łarysie Poliszczuk udało się przewieźć przez rosyjskie blokposty z Doniecka niemal sto kaset z nagraniami folklorystycznymi.
Nagrania powstawały przez lata podczas ekspedycji prowadzonych przez lokalną etnomuzykolożkę. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny Łarysa przeniosła się do Lwowa, gdzie w laboratorium etnologii muzycznej pomogli jej zdigitalizować część materiałów.
Muzykologowie podkreślają, że zapisane pieśni – wykonywane wielogłosowo i w autentycznej formie – stanowią cenny fragment niematerialnego dziedzictwa, który mógł zostać bezpowrotnie utracony.
Źródło: Radio Svoboda
