Polska pomoc dla Ukrainy: 16,45 mld zł łącznie, w tym 1,55 mld zł od 2024 roku

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na konferencji prasowej w Warszawie, że łączny koszt zrealizowanych donacji na rzecz Ukrainy wyniósł 16,45 mld zł, z czego w latach 2024–2026 wartość ta wyniosła 1,55 mld zł, co stanowi 9,4 procent całości.

Trzy obszary wsparcia dla Ukrainy

Szef MON wyjaśnił, że polska pomoc dla Ukrainy koncentruje się w kilku obszarach. Oświadczył:

„Nasza pomoc jest jak najbardziej uzasadniona naszymi wartościami. Wsparcie Ukrainy odbywa się w kilku obszarach. Pierwszy to wsparcie poprzez donację i wyposażenie. Te donacje były realizowane od początku konfliktu na Ukrainie. Drugim obszarem wsparcia dla Ukrainy są szkolenia realizowane szczególnie przez europejską misję. Polska jest jednym z liderów przeprowadzonych szkoleń dla żołnierzy ukraińskich. Ponad 30 tysięcy żołnierzy zostało przeszkolonych. Trzeci obszar to stworzenie hubu logistycznego, szczególnie w oparciu o port lotniczy Rzeszów-Jasionka, który transferuje sprzęt i pomoc humanitarną. Ale do tego dochodzi zabezpieczenie tras kolejowych i drogowych, zabezpieczenie sprzętu, który jest przekazywany w momentach najtrudniejszych”.

Przekazany sprzęt i rola Sztabu Generalnego

Minister poinformował, że Polska, jako członek koalicji zdolności opancerzonych, przekazała Ukrainie czołgi T-72, PT-91 oraz Leopard 2A4, transportery opancerzone, bojowe wozy piechoty, samoloty MiG-29, śmigłowce Mi-2, wyrzutnie rakietowe oraz amunicję czołgową, artyleryjską i moździerzową.

Podkreślił, że każda donacja była przekazywana po uprzedniej analizie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego:

„To był sprzęt przekazywany po opinii Sztabu Generalnego WP. Tak jest zawsze. Nie nadużywając możliwości i zdolności. Pomoc dla Ukrainy jest naszym strategicznym zadaniem wynikającym z racji stanu Rzeczypospolitej. Linia bezpieczeństwa, granica bezpieczeństwa, przebiega na froncie ukraińsko-rosyjskim, czyli granica polskiego bezpieczeństwa. Im więcej strąconych pocisków, im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska jest bezpieczniejsza. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy to, co możemy przekazać. Jakie są możliwości – i zawsze na najważniejszym punkcie jest postawiona jedna sprawa, sprawa bezpieczeństwo państwa polskiego”.

Sprawa MiG-29 wciąż otwarta

Odnosząc się do kwestii przekazania Ukrainie samolotów MiG-29, szef MON zaznaczył, że temat pozostaje otwarty:

„Ta sprawa nie jest zamknięta. Otrzymaliśmy wniosek od strony ukraińskiej, że są dalej zainteresowani. Przedstawili swoje propozycje transferu dronów w najbliższych dwóch latach do Polski. Więc ta możliwość wymiany jest realna, ale ona musi być wymianą, a nie tylko i wyłącznie przekazaniem ze strony Polski. My tutaj jesteśmy bardzo ostrożni”.

Pociski do systemu Patriot

Pytany o przekazanie Ukrainie pocisków do systemu Patriot, Kosiniak-Kamysz wyjaśnił:

„Polska znajduje się w grupie 6 użytkowników systemu Patriot z rakietami PAC-3 w NATO. Na wniosek i prośbę sekretarza Generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie oraz dowódcy sił połączonych amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników, podjęto decyzję o donacji pocisków do systemu Patriot. Przekazana ilość stanowi margines naszych zdolności i w ocenie nie tylko Sztabu Generalnego, ale głównego dowodzącego armii amerykańskiej i sojuszniczej w Europie, nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski. I zgodnie z przyjętymi zasadami w USA i w NATO ci, którzy realizują donację na rzecz Ukrainy (w tym wypadku tej kluczowej zdolności) utrzymują się w grupie państw objętych najważniejszymi miejscami w dostawie pocisków Patriot do swoich państw”.

Informacje trafiały do Kancelarii Prezydenta

Odnosząc się do zarzutów o brak informacji na temat dokonanych donacji, minister zapewnił, że odpowiednie informacje były przekazywane na bieżąco:

„Omawiany był ten temat, informacji o wnioskach, o potrzebach, o wniosku Sekretarza Generalnego, a później o przekazaniu. Te meldunki również ze strony służb specjalnych, już w kolejnych tygodniach, spływały do Kancelarii Prezydenta i do Biura Bezpieczeństwa Narodowego”.

Na zakończenie szef MON podkreślił:

„Wrogiem Polski nie jest Ukraina. Wrogiem Polski jest Rosja. Sojusznicy są na zachodzie. Niebezpieczeństwo jest na Krymie. Polska musi być zjednoczona w sprawie bezpieczeństwa, bo rozbita będzie słabsza, a podzielona stanie się bezbronna”.


Komunikat prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej. Opublikowany 6 lipca 2026.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *