Ukrzaliznytcia zmienia zasady bezpieczeństwa. W razie zagrożenia pasażerowie będą ewakuowani z pociągów
Ukrzaliznytsia wprowadza zaostrzone zasady bezpieczeństwa dla pasażerów. Nowe procedury przewidują ewakuację z pociągów w sytuacji bezpośredniego zagrożenia w pobliżu trasy przejazdu.
Jak podkreśla spółka, rosyjskie ataki coraz częściej są ukierunkowane na infrastrukturę kolejową, a w przypadku uderzenia wagon może stać się pułapką. Dlatego przewoźnik zdecydował się na zmianę dotychczasowego modelu działania.
Przedstawiciel Ukrzaliznytsi, Oleksandr Szewczenko, poinformował, że aż 10 proc. wszystkich trafień z lat 2022–2026 przypadło na pierwszy kwartał tego roku. Jak zaznaczył, oznacza to konieczność dostosowania się do zmieniających się warunków zagrożenia.
Jak będą wyglądać nowe procedury
Zgodnie z nowymi zasadami, pociągi mogą być zatrzymywane tylko w przypadku realnego zagrożenia w pobliżu konkretnej trasy, a nie w reakcji na ogólny alarm w regionie.
Po sygnale od konduktora o podwyższonym zagrożeniu pasażerowie powinni natychmiast przygotować się do ewakuacji, ubrać się oraz mieć przy sobie dokumenty i telefon. Do momentu wydania polecenia należy pozostać na swoim miejscu.
Jeśli konduktor wyda polecenie ewakuacji po zatrzymaniu pociągu, pasażerowie powinni spokojnie opuścić wagon najbliższym wyjściem, nie powodując paniki. Bagaże i większe przedmioty należy zostawić na miejscu.
Po wyjściu z pociągu należy jak najszybciej udać się do schronienia lub oddalić się na bezpieczną odległość od składu. Nie należy gromadzić się w pobliżu pociągu, ponieważ może on być celem ataku. W przypadku eksplozji w pobliżu zaleca się położyć się na ziemi twarzą w dół, z otwartymi ustami i osłonić głowę.
Powrót do pociągu będzie możliwy dopiero po wyraźnym sygnale od obsługi – głosowym, przez megafon lub gwizdkiem.
Kolej pod presją ataków
Ukrzaliznytsia podkreśla, że decyzja o wprowadzeniu nowych zasad wynika z rosnącego zagrożenia i zmiany taktyki przeciwnika. Spółka prowadzi całodobowy monitoring bezpieczeństwa wszystkich kursów i dostosowuje działania do sytuacji operacyjnej.
Jak zaznaczono, odwołanie części połączeń byłoby najprostszym rozwiązaniem, jednak przewoźnik zdecydował się utrzymać ruch i jednocześnie zwiększyć poziom ochrony pasażerów.
Według przedstawiciela spółki, tylko w ostatnim miesiącu odnotowano co najmniej cztery sytuacje, w których sprawna ewakuacja potencjalnie uratowała życie pasażerów, a w zdarzeniach tych nie odnotowano ofiar śmiertelnych wśród podróżnych.
