Pieniądze na kaucję dla oskarżonego ministra wyprane przez otoczenie prezydenta — Olszewski zestawia korupcję z przymusowym poborem
Damian Olszewski w programie „Praktycznie o Pieniądzach” (cykl #BizWeek) omówił doniesienia amerykańskiego magazynu The Nation oraz ukraińskiego portalu TSN na temat głębokiego kryzysu mobilizacyjnego na Ukrainie, w tym rosnącej roli korupcji w systemie poboru do wojska.
„Wojna jest dla biednych” — ustalenia The Nation i TSN
Olszewski przywołał śledztwo amerykańskiego magazynu The Nation, według którego na front trafiają przede wszystkim osoby, których nie stać na łapówki pozwalające uniknąć poboru. Zaznaczył, że nie chodzi wyłącznie o ustalenia zachodniego, lewicowego tytułu — te same wnioski, kilka dni później, potwierdził jeden z największych ukraińskich portali informacyjnych, TSN, opisywany przez Olszewskiego jako medium prorządowe, które wcześniej krytykowało również polską politykę historyczną. Według przywołanych ustaleń za kwoty od kilku tysięcy do niemal pięćdziesięciu tysięcy dolarów można w praktyce wykupić się od poboru — od pominięcia w rekrutacji po uzyskanie fałszywego orzeczenia o niepełnosprawności. Prowadzący zestawił te sumy ze średnimi zarobkami na Ukrainie wynoszącymi w przeliczeniu około 700 dolarów miesięcznie, oceniając, że ucieczka przed wojną w ten sposób jest w praktyce przywilejem nielicznych, a wśród przymusowo wcielanych do armii nieproporcjonalnie liczni są robotnicy i mieszkańcy wsi.
„Busyfikacja” i brutalne łapanki poborowych
Olszewski opisał zjawisko określane przez Ukraińców jako „busyfikacja” — praktykę wyłapywania mężczyzn wprost z ulicy przez funkcjonariuszy Terytorialnych Centrów Rekrutacji (TCK) i wcielania ich do wojska. Przywołał wypowiedź ukraińskiego Rzecznika Praw Obywatelskich Dmytra Łubinca, który już w czerwcu informował o utrzymujących się systemowych naruszeniach praw człowieka podczas takich akcji — użyciu siły, zatrzymywaniu obywateli, konfiskacie ich rzeczy osobistych, a proceder ten, jak podkreślił Łubinec, prowadzony jest przez funkcjonariuszy w kominiarkach. Olszewski zacytował także opis nagrań pokazujących brutalne wcielanie mężczyzn do wojska — w tym przypadek mężczyzny przyciśniętego do ściany i uderzonego kolanem, po czym wciągniętego do furgonetki, a także cywila kopniętego podczas próby ucieczki i siłą wepchniętego do pojazdu.
Powołując się na dane byłego ministra obrony Ukrainy, Olszewski poinformował, że około 2 miliony osób jest obecnie poszukiwanych za uchylanie się od mobilizacji, a kolejne 200 tysięcy żołnierzy ma status samowolnie opuszczających jednostkę. Przywołał też dane Łubinca, według którego w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku do jego biura wpłynęło ponad 3 tysiące skarg od obywateli dotyczących naruszeń związanych z poborem, przy czym liczba ta — zdaniem rzecznika — nie obejmuje przypadków wykrytych niezależnie przez samo biuro, więc realną skalę problemu można szacować jako co najmniej trzykrotnie wyższą.
Ataki na funkcjonariuszy TCK i erozja zaufania społecznego
Olszewski zwrócił uwagę na rosnące napięcie między społeczeństwem a systemem rekrutacyjnym, cytując ocenę Łubinca, według którego państwo w praktyce „walczy z własnymi obywatelami”. Przywołał dane, według których w trakcie pełnoskalowej wojny doszło do 619 ataków cywilów na funkcjonariuszy Centrów Terytorialnej Rekrutacji i Wsparcia Społecznego, z czego trzy zakończyły się śmiercią żołnierzy.
Korupcja sięgająca ministra energetyki jako kontrast dla przymusowego poboru
Prowadzący zestawił opisany kryzys mobilizacyjny z przypadkiem byłego ministra energetyki Ukrainy Hermana Hałuszczenki, oskarżonego o działania korupcyjne w sektorze energetycznym jeszcze przed pełnoskalową rosyjską inwazją. Zaznaczył, że sprawa nie przyniosła poważniejszych konsekwencji — za oskarżonego wpłynęła kaucja, a śledczy ustalili następnie, że nawet środki na tę kaucję zostały wyprane przez polityków z otoczenia prezydenta za pośrednictwem państwowego banku. Olszewski ocenił ten kontrast jako paradoksalny i demoralizujący dla szeregowych żołnierzy — państwo, które siłą wciela obywateli do wojska, nie jest w stanie skutecznie rozliczyć polityków dopuszczających się nadużyć finansowych kosztem obrony kraju.
Propozycja mobilizacji kobiet
Olszewski przywołał wypowiedź amerykańskiego wysłannika do spraw Ukrainy i Rosji, Keitha Kellogga, który miał stwierdzić wprost, że skoro kobiety walczą nie gorzej od mężczyzn, powinny zostać objęte mobilizacją. Zaznaczył, że temat mobilizacji kobiet na Ukrainie pojawia się w debacie publicznej od dłuższego czasu, a jego drażliwość jest wykorzystywana również przez rosyjską propagandę, sugerującą, jakoby pobór kobiet już się rozpoczął.
Ocena sytuacji: brak przewagi militarnej mimo pojedynczych sukcesów
Podsumowując wątek ukraiński, Olszewski ocenił, że choć Zachód chętnie opowiada historię o dzielnie broniącej się Ukrainie, a pojedyncze operacje — zwłaszcza te przeprowadzane w głębi Rosji — odnoszą sukcesy, nie oznacza to uzyskania przez Ukrainę przewagi militarnej nad agresorem, ponieważ sytuacja na froncie pozostaje dynamiczna. Ocenił, że poczuciu beznadziei i niesprawiedliwości wśród biedniejszej części społeczeństwa, dla której wojna stała się bolesną koniecznością, nie sprzyja sytuacja, w której zamożniejsi obywatele unikają poboru, a politycy czerpią korzyści z chaosu wojennego bez realnych konsekwencji nawet w przypadku ujawnienia nadużyć. Postawił pytanie, czy Kijów może w ten sposób stracić społeczną zgodę na obronę kraju.
Pozostałe wątki
W dalszej części programu Olszewski omówił krajowe i światowe wydarzenia gospodarcze niezwiązane z Ukrainą. Przedstawił postępy budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (obecnie określanego jako Port Polska) — w tym podpisaną pod koniec czerwca umowę na fundamentowanie terminala pasażerskiego z firmą Budimex (za niecałe 146 milionów złotych), planowane rozpoczęcie prac budowlanych 23 września, nagłą zmianę na stanowisku prezesa spółki CPK pod koniec lipca oraz doniesienia o napięciach między zarządem spółki a ministerstwem infrastruktury. Wspomniał też o uzyskaniu przez lotnisko Chopina zgody na rozbudowę zwiększającą jego przepustowość do ponad 30 milionów pasażerów rocznie.
Omówił również ogłoszone przez administrację Donalda Trumpa porozumienie naftowe z Wenezuelą, na mocy którego nowo utworzona amerykańsko-prywatna spółka joint venture miałaby uzyskać długoterminowy, stuletni dostęp do złóż zawierających 65 miliardów baryłek ropy — co czyniłoby ją drugim co do wielkości podmiotem naftowym świata pod względem rezerw, po Saudi Aramco. Olszewski zwrócił uwagę na wątpliwości dotyczące wykonalności porozumienia, wskazując na zniszczoną infrastrukturę naftową i energetyczną Wenezueli, ograniczenia prawne oraz historię nacjonalizacji zagranicznych aktywów naftowych przez wenezuelskie władze, oceniając całość jako posunięcie o silnym wymiarze geopolitycznym, budzące skojarzenia z neokolonializmem.
Materiał opracował i przedstawił Damian Olszewski w programie „USA przejmują ropę Wenezueli, nie ma komu bronić Ukrainy i rusza budowa CPK! #BizWeek” na kanale YouTube Praktycznie o Pieniądzach (659 tys. subskrybentów), opublikowanym 30 sierpnia 2026 roku.


