Warecki i Jankowski w „Raporcie z Frontów”: ukraińskie straty miałyby sięgać 2,4 mln według danych rosyjskich hakerów

Krzysztof Warecki i Tomasz Jankowski w cotygodniowym programie „Raport z Frontów” na kanale Wbrew Cenzurze omówili doniesienia o skali strat ukraińskich armii, rosyjskie ataki na infrastrukturę paliwową Ukrainy, objazd Alaksandra Łukaszenki po Eurazji oraz sytuację wokół cieśniny Ormuz po niedawnym konflikcie amerykańsko-irańskim.

Sytuacja na froncie: Krasny Liman i Konstantynówka

Prowadzący na wstępie omówili trwające walki o Krasny Liman (określany po stronie ukraińskiej jako Liman) oraz o Konstantynówkę, zastrzegając, że strona ukraińska nie potwierdziła rosyjskich doniesień o niewielkich zdobyczach terytorialnych. Ocenili jednak, powołując się na wypowiedzi części komentatorów po stronie ukraińskiej, że oba miasta są raczej „nie do uratowania”, przy czym Konstantynówka miałaby przejść pod kontrolę rosyjską szybciej niż Krasny Liman.

Dane o stratach ukraińskich — nieweryfikowalne źródło

Centralnym tematem programu były dane opublikowane przez rosyjski portal Masz.ru, określony przez samych prowadzących jako tabloid. Portal ten, powołując się na materiały rzekomo wykradzione przez grupę hakerską PalachPro (w transkrypcie pojawia się także jako ParagPro) ze Sztabu Generalnego Ukrainy, zakładów pogrzebowych i centrów rekrutacyjnych, podał, że łączna liczba ofiar po stronie ukraińskiej od 2022 roku wynosi 2,4 miliona osób. Warecki zauważył, że dane nie precyzują, czy chodzi wyłącznie o zabitych, czy też o rannych i zaginionych, a Jankowski zwrócił uwagę na wcześniej ustaloną praktykę klasyfikowania przez stronę ukraińską poległych jako zaginionych, co pozwala uniknąć wypłaty odszkodowań rodzinom.

Warecki ocenił dane jako niekoniecznie nierealistyczne, wskazując na dysproporcje w wymianach ciał poległych żołnierzy prowadzonych od czasu ustaleń stambulskich — przy średniej częstotliwości raz na dwa miesiące strona rosyjska miała przekazywać Ukrainie średnio około tysiąca ciał przy każdej wymianie, podczas gdy Ukraina przekazywała Rosji od 19 do 46 ciał (w wymianie z 9 kwietnia — 41). Jankowski zauważył, że polskie media relacjonujące te wymiany często pomijają liczbę ciał przekazywanych przez stronę ukraińską.

Prowadzący przywołali także dodatkowe źródło — nienazwany grecki portal internetowy — cytujący przykład cmentarza pod Kijowem, rozbudowanego w trakcie wojny z 1600 do 100 tysięcy miejsc pochówku, jako argument na rzecz tego, że rzeczywista liczba ofiar może przekraczać nawet dane podane przez Masz.ru. Odnieśli się też do danych demograficznych — Ukraina licząca przed wojną ponad 40 milionów mieszkańców miałaby obecnie liczyć od 18 do 22 milionów, co prowadzący wiązali częściowo z emigracją (szacowaną na 10-15 milionów osób), a częściowo z możliwą skalą strat wojennych.

Warecki zwrócił uwagę na stałą liczbę 50 tysięcy poległych najemników zagranicznych podawaną przez te same źródła zarówno w sierpniu 2025, jak i obecnie, sugerując, że Ukraina mogła zaprzestać wliczania najemników do oficjalnych statystyk strat, prawdopodobnie z powodów finansowych związanych z wypłatą odszkodowań rodzinom. Przywołał w tym kontekście reportaż rosyjskiej telewizji o kolumbijskiej kobiecie, która nie zdołała uzyskać odszkodowania ani odzyskać ciała brata walczącego jako najemnik.

Prowadzący odnieśli się krytycznie do kontrargumentu strony ukraińskiej, według którego armia nigdy nie przekroczyła liczebności 880 tysięcy żołnierzy — ocenili ten argument jako niespójny, biorąc pod uwagę regularną wymianę kadr w jednostkach.

Ataki na cywilów poddających się do niewoli

Warecki stwierdził, powołując się na krążące w sieci nagrania, że w niektórych przypadkach ukraińscy żołnierze próbujący się poddać byli atakowani dronami przez własne siły, co powiązał z funkcjonowaniem oddziałów zaporowych pilnujących niezmotywowanych żołnierzy przed dezercją.

Ataki na rosyjską infrastrukturę paliwową i rosyjska odpowiedź

Prowadzący przeszli do omówienia ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę naftową, zauważając, że polskie media relacjonują wyłącznie tę stronę konfliktu, pomijając symetryczną kampanię rosyjską wymierzoną w ukraińskie stacje paliw. Powołując się na dane „Ukraińskiej Prawdy” (określonej przez prowadzących jako źródło niezależne od Rosji), podali, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Rosja miała trafić ponad 150 stacji benzynowych we wschodniej Ukrainie — przy szacowanej liczbie 1300-1500 aktywnych stacji na tym obszarze (na tle około 6000 stacji w całym kraju) stanowiłoby to około 10 procent infrastruktury. Warecki dodał, że tylko we wtorek poprzedzający nagranie miało dojść do ataku na około 30 kolejnych obiektów, obejmujących także rejon między Odessą a granicą rumuńską oraz obwody zaporoski i dniepropetrowski, a także infrastrukturę mostową i kolejową w rejonie Sumy–Charków.

Krytyka narracji o „przegrywającej Rosji”

Warecki zdecydowanie odrzucił popularną, jego zdaniem, w polskich mediach narrację o rychłej porażce Rosji, określając ją jako brytyjską operację psychologiczną mającą na celu wywołanie niepokojów wewnętrznych w Rosji i zmianę władzy. Ocenił, że Rosja dysponuje pełnym zapleczem wojskowym (armią, sprzętem, lotnictwem, artylerią), podczas gdy Ukraina polega głównie na dronach dostarczanych z Zachodu. Odrzucił też pogląd, jakoby Władimir Putin rozważał użycie broni jądrowej, argumentując brakiem racjonalnego celu takiej eskalacji. W tym kontekście przywołał odejście brytyjskiego premiera Keira Starmera oraz spekulacje o osłabionej pozycji polityków takich jak kanclerz Niemiec Friedrich Merz czy prezydent Francji Emmanuel Macron.

Jankowski uzupełnił te rozważania danymi przywołanymi za „New York Timesem”: liczba miesięcznych rosyjskich ataków rakietami balistycznymi na Ukrainę miała wzrosnąć z około 6 w 2023 roku do 74 obecnie, co — jego zdaniem — przeczy wcześniejszym doniesieniom o wyczerpywaniu się rosyjskich zapasów uzbrojenia rakietowego.

Objazd Łukaszenki: Moskwa i Pekin

W drugiej części programu prowadzący powrócili do tematu poruszanego w poprzednim odcinku — obaw o możliwe wciągnięcie Białorusi do wojny przez stronę ukraińską. Jankowski zauważył, że w przeddzień upływu ultimatum dotyczącego wyłączenia nadajników na terytorium Białorusi Zełenski zaczął wycofywać się z gróźb, twierdząc, że nadajniki zostały wyłączone — informacji tej, jak podkreślił, nie potwierdziła jednak strona białoruska, ograniczając się do wypowiedzi niskiej rangi urzędników.

Prowadzący omówili następnie dwudniową, niejawną dla mediów wizytę Alaksandra Łukaszenki w rezydencji Władimira Putina w Wałdaju, po której nastąpił wyjazd do Chin, gdzie białoruski prezydent został przyjęty z honorami przez Xi Jinpinga, otrzymując od Pekinu deklarację pełnego poparcia. Warecki zinterpretował to geograficznie — Białoruś jako kluczowy korytarz lądowy dla chińskiego handlu z Europą, wskazując na chińskie inwestycje infrastrukturalne (park technologiczny) i odrzucając porównania chińskiej polityki zagranicznej do zachodniego kolonializmu.

Powołał się także na komentarz rosyjskiego analityka Nikołaja Wawiłowa, sugerującego, że rozmowy mogły dotyczyć również ewentualnego chińskiego stanowiska w razie rosyjsko-białoruskiej odpowiedzi na domniemane prowokacje z terytorium państw bałtyckich.

Deklaracje jądrowe wobec Białorusi

Jankowski przywołał wypowiedź szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa, sugerującą gotowość użycia broni jądrowej w obronie Białorusi w razie ataku, oraz wcześniejszą deklarację nienazwanego wiceministra białoruskiego o gotowości wykorzystania „wszelkich możliwych środków”. Warecki zastrzegł, że taka reakcja zależałaby od tego, kto miałby dokonać ataku — w przypadku operacji z terytorium państw bałtyckich wskazał na potencjalne ryzyko likwidacji przesmyku suwalskiego i włączenia Litwy oraz Łotwy w rosyjsko-białoruską strefę wpływów.

Spekulacje o miejscu wystrzeliwania dronów

Odnosząc się do doniesień o możliwym wystrzeliwaniu dronów wykorzystywanych do ataków na terytorium Rosji z obszaru państw bałtyckich, Warecki porównał to do wcześniejszych operacji — ataku na irańskie cele lotnicze oraz na rosyjską triadę atomową (1 czerwca ubiegłego roku), w obu przypadkach miały być wykorzystane drony przewożone w kontenerach i uwalniane w odpowiednim momencie.

Krytyka polskiej retoryki wobec Rosji

Jankowski przywołał krytycznie wypowiedzi szefa polskiego wywiadu, pułkownika Pawła Szoty, sugerujące zagrożenie dla Polski i krajów bałtyckich, zwracając uwagę, że Polska jako kraj tranzytowy dla sprzętu wojskowego przekazywanego Ukrainie może być postrzegana jako uzasadniony cel ataku. Warecki dodał krytyczny komentarz pod adresem polskich polityków, w tym marszałka Sejmu, za retorykę, którą ocenił jako nieodpowiedzialną wobec państwa utrzymującego z Polską stosunki dyplomatyczne, określając ogólną linię polskiej polityki zagranicznej jako opartą na „rusofobii”.

Order Orła Białego jako „pusty gest”

Warecki ocenił pozytywnie stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu, wskazując, że decyzja ta — jego zdaniem celowo — nie wiązała się z żadnym wstrzymaniem pomocy wojskowej dla Ukrainy, co uchroniło Polskę przed „pułapką” eskalacyjną.

Sytuacja wokół cieśniny Ormuz

W ostatniej części programu Jankowski omówił niedawną wymianę ognia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, mającą związek ze sporem o kontrolę żeglugi przez cieśninę Ormuz. Zwrócił uwagę na rozbieżne stanowiska obu stron co do wyznaczonych tras żeglugowych oraz na wcześniejszą deklarację prezydenta Trumpa o „otwarciu” cieśniny, komentując, że prezydent USA nie ma faktycznych uprawnień do podejmowania takiej decyzji jednostronnie.

Warecki dodał, że spór dotyczy również kwestii prawnych — cieśnina o szerokości około 35 kilometrów w najwęższym miejscu, przy irańskich i omańskich wodach terytorialnych sięgających po 24 kilometry z każdej strony, w jego ocenie nie stanowi wód międzynarodowych, wbrew stanowisku amerykańskiemu. Wskazał także na nieoczyszczenie cieśniny z min pozostałych po wcześniejszych działaniach wojennych jako źródło dodatkowych napięć. Poinformował o irańskich ostrzałach amerykańskich baz wojskowych w Kuwejcie i Bahrajnie, w wyniku których osiem baz miało zostać „zrównanych z fundamentami”.

Warecki przedstawił prognozę, że Stany Zjednoczone wycofają się z Bliskiego Wschodu w ciągu najbliższych pięciu-sześciu lat (analogicznie do wycofania z Wietnamu), a kontrolę nad cieśniną Ormuz przejmie Iran, prowadzący już rozmowy z Arabią Saudyjską, Egiptem i Turcją w sprawie budowy regionalnego systemu bezpieczeństwa niezależnego od USA i Izraela.

Zapowiedzi wydarzeń

Na zakończenie programu prowadzący zapowiedzieli udział w wydarzeniach organizowanych przez redakcję — spotkaniu w Domostawie (11 lipca) oraz marszu w Warszawie (12 lipca).


Program „Raport z Frontów” prowadzili Krzysztof Warecki i Tomasz Jankowski. Materiał dostępny na kanale Wbrew Cenzurze na YouTube, liczącym trzydzieści siedem i jeden dziesiąta tysiąca subskrybentów. Opublikowany 2 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *