Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS i kandydat partii na urząd premiera, był gościem Marcina Fijołka w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Rozmowa dotyczyła sporu wokół pomocy wojskowej dla Ukrainy, w tym przekazania pocisków do systemów Patriot, a także afery wokół Szpitala Południowego i sytuacji wewnętrznej PiS.
Riposta wobec wiceministra Tomczyka
Czarnek odniósł się do wpisu wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka, który określił polityków PiS jako „bandę cynicznych idiotów”, zarzucając im, że wcześniej rywalizowali w deklaracjach, kto bardziej pomoże Ukrainie, a dziś ścigają się w tym, kto pomoże jej mniej. Czarnek odpowiedział, że idiotą trzeba być, żeby nie dostrzegać zasadniczych różnic w sytuacji na przestrzeni czterech lat wojny. Wyjaśnił, że u progu inwazji, gdy wojska rosyjskie zbliżały się do Kijowa, w polskim interesie było, by Ukraina się obroniła, ponieważ zwycięska, rozpędzona Rosja stanowiłaby wówczas dla Polski śmiertelne zagrożenie – i dlatego rząd PiS przekazywał wtedy pomoc na ogromną skalę, uzupełniając jednocześnie przekazywany sprzęt (w większości starszy, poradziecki) nowymi zamówieniami.
Podkreślił, że dziś sytuacja jest zasadniczo inna: wojna przeszła w fazę powietrzną, front na wschodzie Ukrainy ustabilizował się, Rosja jest słabsza, a Ukraina korzysta z szerokiego wsparcia międzynarodowego uruchomionego – jak zaznaczył – w dużej mierze dzięki wcześniejszym staraniom polskiej dyplomacji. Zarzucił obecnemu rządowi, że w przeciwieństwie do PiS, który nigdy nie przekazywał Ukrainie najnowocześniejszego sprzętu, takiego jak pociski do systemu Patriot, obecna koalicja zdecydowała się na przekazanie kluczowego, nowoczesnego uzbrojenia, mimo że premier Donald Tusk sam ostrzega przed realnym ryzykiem ataku powietrznego ze strony Rosji – co Czarnek ocenił jako „skandal” i błąd rządu.
Kto odpowiada za antyukraińskie nastroje
Zapytany, czy zaostrzenie retoryki PiS wobec Ukrainy nie wynika po prostu ze zmiany nastrojów społecznych, bardziej sceptycznych wobec Ukrainy niż cztery lata temu, Czarnek zdecydowanie zaprzeczył, by to PiS tworzyło te nastroje. Ocenił, że odpowiadają za nie konkretne decyzje strony ukraińskiej i samego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, którego zachowanie wobec Polski określił jako „skandaliczne od dłuższego czasu” – wymieniając wśród przykładów sprawę wyrzucenia polskiego przedsiębiorstwa z inwestycji budowlanej oraz wysyłanie władz Lwowa do podpisywania porozumień z innymi państwami z pominięciem Polski. Podkreślił, że dzisiejszym priorytetem polskiego interesu narodowego powinno być wymuszenie na władzach Ukrainy prowadzenia normalnej, a nie wrogiej polityki wobec Polski.
Pochwalił przy tym decyzję o wstrzymaniu przekazania Ukrainie samolotów MiG-29 w ramach niezrealizowanej wymiany na technologię dronową, jednocześnie krytykując równoległe przekazanie systemów Patriot jako niekonsekwencję rządu.
Spór z Mentzenem
Odnosząc się do wpisu lidera Nowej Nadziei Sławomira Mentzena, zarzucającego PiS hipokryzję (skoro sam wcześniej przekazywał Ukrainie strategiczne uzbrojenie, a dziś krytykuje rząd za to samo), Czarnek zasugerował, że Mentzen w istocie „pomaga Tuskowi” i nie rozumie różnicy między obecną a wcześniejszą fazą wojny. Przypomniał, że sam Mentzen na początku wojny opowiadał się za pomocą dla Ukrainy, i zapytał retorycznie, z kim Mentzen zamierza wejść w koalicję po wyborach.
Afera w Szpitalu Południowym
W dalszej części rozmowy, częściowo związanej z tematyką ukraińską jedynie pośrednio, Czarnek rozróżnił dwa aspekty afery wokół Szpitala Południowego: bezpośrednie nadużycia i „zwykłą kradzież” po stronie warszawskich struktur Platformy Obywatelskiej (w tym tzw. saloniki VIP i zarobki związane z osobą Dawida Kacprzyka) oraz szersze problemy systemowe NFZ, w tym fałszowanie dokumentacji medycznej przez jedną ze spółek neurochirurgicznych i wyłudzanie zawyżonych stawek za nieudzielane świadczenia. Ocenił, że stawianie ultimatum minister zdrowia Izabeli Sobierańskiej-Grendzie w sprawie naprawy całego systemu w ciągu kilku tygodni jest błędne, skoro rzeczywisty problem leży w zaniedbaniach kierownictwa warszawskiej Platformy. Skrytykował też opóźnienia w wypłatach dla szpitali powiatowych (na przykładzie szpitala w Janowie Lubelskim) jako efekt polityki obecnego rządu, w tym PSL.
Sytuacja w PiS i sondaże
Czarnek, pytany o ocenę swojej czteromiesięcznej misji jako kandydata na premiera w kontekście wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, wskazującego na brak spadku poparcia dla Konfederacji jako miarę sukcesu tego projektu, odpowiedział, że kluczowy jest wzrost notowań samego PiS – z około 22–23 proc. przed 7 marca do 27–30 proc. obecnie. Zaapelował do kolegów partyjnych o zaprzestanie publicznego komentowania wewnętrznych sporów w PiS, chwaląc partyjną konsolidację i niedzielny wiec w Kłodzku.
Program „Graffiti” dostępny na kanale polsatnews.pl na YouTube, liczącym 504 tys. subskrybentów. Opublikowany 7 lipca 2026.