Kiedy skończy się wojna na Ukrainie? Kryzys paliwowy i trzy scenariusze rozwoju sytuacji w Rosji

Autorka kanału „Koniec Świata” Arleta Bojke w obszernej analizie przedstawiła obecny stan rosyjskiej gospodarki i nastrojów społecznych po ponad czterech latach pełnoskalowej wojny na Ukrainie, a także trzy możliwe scenariusze jej dalszego rozwoju.

Front wewnętrzny zaczyna pękać

Autorka podkreśliła, że reżim Władimira Putina, w jej ocenie, przegrał wojnę na Ukrainie już dawno – pierwotny cel zdobycia Kijowa w trzy dni nie został zrealizowany, a walki toczą się od czterech lat o pojedyncze wsie przy ogromnych stratach po stronie rosyjskiej. Zaznaczyła, że wojna przestała być wyłącznie rywalizacją o terytorium, a stała się starciem gospodarek, logistyki i zdolności do długotrwałego prowadzenia działań wojennych.

Jako sygnał rosnących ograniczeń możliwości Rosji autorka wskazała niedawne wypowiedzi prezes rosyjskiego banku centralnego Elwiry Nabiuliny na temat depozytów oraz szczególnie wypowiedzi prezesa Sbierbanku Germana Grefa, uznawanego za osobę z bliskiego otoczenia Putina. Gref na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy miał stwierdzić, że przy obecnym poziomie stóp procentowych gospodarka nie będzie w stanie długo funkcjonować, oraz że jak najszybsze zakończenie działań wojennych jest dziś dla Rosjan najważniejszą kwestią. Autorka zwróciła też uwagę, że niewygodne pytania zaczęły padać nawet z trybuny Dumy Państwowej – w tym pytania o narastający deficyt budżetu federalnego, sięgający już łącznie około 11 bilionów rubli, oraz obawy przed powrotem hiperinflacji na wzór roku 1992.

Kryzys paliwowy i zmiana nastrojów społecznych

Znaczną część materiału autorka poświęciła narastającemu w Rosji kryzysowi paliwowemu. Wskazała, że kraj – mimo posiadania ogromnych złóż ropy – zaczął importować benzynę z Kazachstanu i Białorusi, ponieważ znaczna część rosyjskich rafinerii nie działa wskutek ukraińskich uderzeń. W obliczu wyboru między zaopatrzeniem armii, rynku krajowego a eksportem, władze mają priorytetowo zaopatrywać wojsko, pozostawiając ludności cywilnej ograniczenia – w niektórych regionach, jak obwód orłowski, wprowadzane jest racjonowanie sprzedaży paliwa według ostatniej cyfry numeru rejestracyjnego pojazdu.

Autorka przywołała krążące w rosyjskim internecie nagrania z kolejek po paliwo oraz przypadki mieszkańców odsysających benzynę z baków samochodów ustami, by zgromadzić zapas w kanistrach – zjawisko na tyle powszechne, że władze okupacyjne Krymu wydały specjalny apel do mieszkańców półwyspu o zaprzestanie tej praktyki po tym, jak z powodu zatrucia oparami benzyny do szpitali trafiło jednego dnia co najmniej pięć osób w niemal każdym większym mieście. Autorka zwróciła też uwagę na pojawiające się w Rosji problemy z dostępnością żywności.

W materiale przywołano również głos jednego z mieszkańców Rosji, który porównał obecną atmosferę powszechnego strachu przed wypowiadaniem niewłaściwych opinii do opowieści swojego ojca o czasach Związku Sowieckiego – z donosami sąsiadów i realnym ryzykiem represji za publiczne wypowiedzi ocenione jako niedostatecznie lub nadmiernie patriotyczne.

Krym jako punkt zapalny

Autorka opisała stopniową izolację Półwyspu Krymskiego, który – jak zaznaczyła – ma dla Putina znaczenie symboliczne, a coraz bardziej przypomina odciętą od reszty kraju wyspę wskutek ukraińskich ataków dronowych na mosty i drogi. Przywołała nagranie jednej z mieszkanek Krymu, opisującej pustą ulicę w Sudaku i decyzję o wyjeździe z Sewastopola wraz z dziećmi z powodu narastającego wyczerpania psychicznego i ciągłego poczucia zagrożenia. Przytoczyła też fragment przechwyconej rozmowy rosyjskich wojskowych po zniszczeniu mostu w Czongarze na początku czerwca, w której mówiono o postawionym na nogi dowództwie poszukującym winnych, podczas gdy ukraińskie drony operują nad półwyspem bez przeszkód.

Jak wyjaśniła autorka, jeśli Ukrainie uda się systematycznie zakłócać dostawy paliwa, amunicji i energii elektrycznej na Krym, półwysep stopniowo przestanie pełnić funkcję największej rosyjskiej bazy wojskowej na południu – strategię tę historycy wojskowości określają mianem „operacji duszenia”. Zastrzegła jednak, że Ukrainie wciąż nie udało się zniszczyć głównej arterii logistycznej łączącej Krym z Rosją, czyli linii kolejowej przez Most Krymski, co oznacza, że mimo trudności ludności cywilnej wojsko wciąż może być zaopatrywane koleją.

Trzy scenariusze zakończenia wojny

Autorka przedstawiła trzy możliwe scenariusze dalszego rozwoju konfliktu.

Pierwszy zakłada kontynuację wojny na wyniszczenie, a następnie negocjacje – Ukraina nadal uderza w rosyjskie rafinerie, składy paliw i infrastrukturę transportową, a Rosja odpowiada bombami szybującymi i atakami dronowymi. Autorka zwróciła uwagę, że mimo utrzymywania kontroli nad zajętymi terytoriami i miejscowych postępów, Ukraina – według danych portalu analitycznego Deep State – już drugi miesiąc z rzędu odzyskuje więcej terytorium niż traci, a koszt prowadzenia wojny dla Moskwy rośnie, podczas gdy skala zdobywanego przez Rosję terenu ogranicza się dziś do pojedynczych wsi i ulic, nie całych obwodów jak w pierwszym roku inwazji. Przywołała też doniesienia tygodnika „The Economist”, według których Ukraina i Stany Zjednoczone miałyby rozmawiać o zamrożeniu konfliktu wzdłuż obecnej linii frontu, w tym o koncepcji dwustopniowego zawieszenia broni – najpierw ograniczenie działań w strefie 50–70 kilometrów po obu stronach frontu, a następnie szersze porozumienie. Zastrzegła jednak, że Rosja prawdopodobnie nie podejmie żadnych kroków przed październikiem, licząc – według niektórych ocen – na możliwość pomocy Donaldowi Trumpowi w wyborach uzupełniających do Kongresu USA, a bardziej prawdopodobne jest przeciąganie sprawy do wiosny, w nadziei że kolejna zimowa kampania uderzeń rakietowych i dronowych zmusi Kijów do ustępstw – choć, jak zaznaczyła autorka, Ukraińcy przetrwali już pięć takich zim.

W tym kontekście przywołano też opinię byłego rosyjskiego oligarchy Michaiła Chodorkowskiego, według którego negocjacje między Moskwą a Kijowem mogą stać się dla obu stron sposobem na zatrzymanie pogarszającej się sytuacji gospodarczej. Chodorkowski zwrócił uwagę, że choć sondaże pokazują, iż blisko 80 proc. Rosjan chciałoby zakończenia wojny, większość wyobraża sobie to zakończenie na warunkach korzystnych dla Rosji, bez ponoszenia odpowiedzialności za konflikt – co, jego zdaniem, tłumaczy spadające notowania Putina, niezdolnego do zakończenia wojny zwycięsko żadną z dostępnych metod.

Drugi scenariusz zakłada, że punktem zwrotnym stanie się załamanie logistyki na Krymie w wyniku opisanej wcześniej „operacji duszenia”.

Trzeci scenariusz przewiduje, że wojna wejdzie w szósty rok bez rozstrzygnięcia. Autorka przywołała tu doniesienia o rzekomym zadaniu postawionym przez Putina rosyjskiemu Sztabowi Generalnemu dotyczącym operacji ofensywnej – także z terytorium Białorusi – w celu zajęcia Kijowa, a także niedawną, dwudniową wizytę Alaksandra Łukaszenki w rezydencji Putina w Wałdaju, po której prezydent Białorusi udał się do Pekinu, gdzie przewodniczący Chin Xi Jinping złożył oświadczenie dotyczące integralności terytorialnej i suwerenności Białorusi. Autorka postawiła pytanie, czy było to sygnałem dla Rosji, by nie naciskać na Łukaszenkę w sprawie otwarcia drugiego frontu, a także czy Chiny mogłyby próbować przejąć inicjatywę w negocjacjach pokojowych w sytuacji częściowego wycofania się z tej roli Stanów Zjednoczonych – co, jak zaznaczyła, byłoby jednak dużą zmianą w chińskiej polityce zagranicznej.

W tym kontekście przywołano też fragment rozmowy Putina z dziennikarzem Associated Press z 4 czerwca, w której dziennikarz zapytał go wprost, czy w obliczu spadających notowań i pogarszającej się sytuacji gospodarczej – określanej przez sekretarza stanu USA Marco Rubio jako „prawdziwa katastrofa” – Putin dąży do przejęcia kontroli nad całym Donbasem, czy jest gotów zawrzeć porozumienie. Putin odpowiedział, że jedno nie wyklucza drugiego, i potwierdził kontynuację ofensywnych działań rosyjskich wojsk na całej linii frontu przy jednoczesnej rozbudowie systemu obrony przeciwlotniczej wobec dostarczanych Ukrainie przez Zachód dronów.

Najbardziej prawdopodobny wariant

Autorka oceniła, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje długotrwała wojna bez wyraźnego zwycięstwa żadnej ze stron: Rosja stopniowo przyzwyczaja się do uderzeń w swoją infrastrukturę, podobnie jak wcześniej do sankcji, a Ukraina otrzymuje z Zachodu pomoc wystarczającą do obrony, lecz niewystarczającą do odzyskania zajętych terytoriów, przy stabilizującym się, ale wciąż aktywnym froncie utrzymującym się przez kolejne lata. Zastrzegła, że możliwe są też inne warianty – w tym włączenie Białorusi do wojny przez Putina lub zdecydowanie większe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych po stronie Ukrainy – ale zakończenie wojny jeszcze w tym roku oceniła jako mało realne.


Materiał opublikowany na kanale Koniec Świata – Arleta Bojke na YouTube, liczącym 287 tys. subskrybentów. Opublikowany 7 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *