Paweł Kowal w „Gościu Poranka”: pomoc dla Ukrainy to nie powód do wstydu

Paweł Kowal, szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą (Koalicja Obywatelska), był gościem Mariusza Piekarskiego w programie „Gość Poranka” na antenie TVP Info. Rozmowa dotyczyła kontrowersji wokół odtajnienia informacji o donacjach wojskowych dla Ukrainy, sporu politycznego wokół rakiet Patriot oraz przygotowań Polski do szczytu NATO w Ankarze.

Brak wstydu w kwestii pomocy dla Ukrainy

Kowal zdecydowanie odrzucił sugestię, jakoby wsparcie militarne dla Ukrainy powinno być dziś powodem do politycznego wstydu. Podkreślił, że o sprawach bezpieczeństwa narodowego decyduje rząd na podstawie oceny zagrożeń dla Polski, i tak było zarówno po 2022 roku, jak i wcześniej – niezależnie od tego, kto rządził. Zwrócił uwagę na niekonsekwencję polityków, którzy w momencie wybuchu pełnoskalowej wojny sami przekazywali Ukrainie czołgi i systemy Patriot, a dziś krytykują przekazanie kilku pocisków do tego samego systemu jako skandal.

Odnosząc się do krytyki ze strony byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka oraz wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, Kowal ocenił ich wypowiedzi jako skandaliczne i dyskwalifikujące do sprawowania najwyższych urzędów w państwie. Zapytał retorycznie, czy ktoś rzeczywiście chciałby, aby sprawy wojskowe były ogłaszane publicznie „jak na tablicy ogłoszeń spółdzielni mieszkaniowej”.

Kto powinien decydować o ujawnianiu informacji

Pytany, czy sama konferencja ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z listą przekazanych donacji nie była błędem i swoistym prezentem dla rosyjskiego wywiadu, Kowal odpowiedział, że to właśnie minister obrony – obok premiera – jest jedyną osobą uprawnioną do decydowania, jakie informacje na temat polityki wojskowej mogą zostać upublicznione, i to on ponosi odpowiedzialność za taką decyzję.

Odnosząc się do pytania, dlaczego sprawa przekazania pocisków Patriot wróciła teraz, skoro ukraiński minister obrony dziękował Polsce, Holandii i Niemcom za podobne wsparcie już w marcu lub kwietniu, Kowal ocenił, że część polskich polityków utożsamia obecny spór historyczny z Ukrainą z rzekomym stanem wrogości między oboma krajami, co – jego zdaniem – jest błędnym postawieniem sprawy. Podkreślił, że Polska spiera się z Ukrainą o interpretację historii, ale nie prowadzi z nią wojny – wojnę prowadzi Rosja, która pozostaje realnym zagrożeniem dla Polski.

Krytyka polityków związanych z Pałacem Prezydenckim

Kowal odniósł się też do zmieniającej się narracji części otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego – najpierw twierdzącego, że prezydent nie wiedział o przekazaniu pocisków, a po ujawnieniu pełnych danych o donacjach krytykującego już samo ich ujawnienie. Skomentował to krótko, sugerując, że przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego powinni raczej porozmawiać w tej sprawie z Błaszczakiem i Bosakiem.

Odnosząc się do twierdzeń ministra Marcina Przydacza, jakoby Polska miała odstąpić swoje miejsce w kolejce na dostawy baterii Patriot – czemu zaprzeczyło Ministerstwo Obrony Narodowej – Kowal ocenił te doniesienia jako fałszywe, podkreślając, że to właśnie za rządów PiS powstał cały system wsparcia dla Ukrainy, który dziś daje Polsce silną pozycję na Zachodzie. Wspomniał, że sam przygotował obszerny raport na temat polskiej pomocy dla Ukrainy, prezentowany wielokrotnie w Stanach Zjednoczonych, budujący obraz Polski jako poważnego i wiarygodnego sojusznika.

Historia a bieżące wsparcie

Zapytany, czy nie da się oddzielić sporu historycznego od kwestii wsparcia militarnego, Kowal zdecydowanie zaprzeczył, wskazując na przykład Węgier, które – prowadząc politykę wstrzymywania pomocy dla Ukrainy – znalazły się dziś w gorszej sytuacji międzynarodowej niż Polska. Ocenił, że to Polska miała rację w swojej polityce wsparcia, ponieważ dzięki niej udało się powstrzymać dalszy marsz Rosji w głąb Europy.

Rotacja wojsk USA i stała baza

Kowal poinformował, że zapowiedziane przez ministra Kosiniaka-Kamysza wznowienie rotacji żołnierzy amerykańskich w Polsce nie przyspiesza bezpośrednio decyzji o utworzeniu stałej bazy USA, choć sama dyskusja wokół wstrzymania rotacji – wywołana wcześniej decyzją Pentagonu o cięciach wydatków – przypadkowo ożywiła w Kongresie i wśród prezydenta USA temat stałej obecności wojskowej w Polsce. Poinformował, że minister Kosiniak-Kamysz złożył już w tej sprawie formalny wniosek, a decyzja polityczna na poziomie prezydenta USA – jego zdaniem – faktycznie już zapadła, choć nie została jeszcze oficjalnie zakomunikowana.

Szczyt NATO w Ankarze

Kowal ocenił, że Polska jedzie na rozpoczynający się w Ankarze szczyt NATO jako państwo dobrze przygotowane – rozwijające przemysł zbrojeniowy, przeznaczające 4,7 proc. PKB na obronność oraz dodatkowe środki unijne na dozbrojenie. Odnosząc się do obaw związanych z nieprzewidywalną retoryką prezydenta USA Donalda Trumpa wobec NATO, zaapelował o „włączenie realizmu” i przyzwyczajenie się do specyficznego stylu komunikacji amerykańskiego prezydenta, zamiast reagować na każde pojedyncze zdanie. Ocenił, że zmniejszające się zaangażowanie liczbowe wojsk amerykańskich w Europie nie musi oznaczać końca NATO ani spadku realnego znaczenia sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, a silniejsza Europa może wręcz umocnić transatlantyckie partnerstwo.


Program „Gość Poranka” dostępny na kanale TVP Info na YouTube, liczącym 527 tys. subskrybentów. Opublikowany 7 lipca 2026.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *