Sykulski na swoim kanale: konferencja w Gdańsku to iluzja. Polska przez lata finansowała państwo wrogie własnemu narodowi

Leszek Sykulski, doktor nauk o bezpieczeństwie i analityk geopolityczny, opublikował na swoim kanale YouTube program na żywo poświęcony kryzysowi polsko-ukraińskiemu, nieobecności Zełenskiego na konferencji URC w Gdańsku oraz temu, co Sykulski nazywa mitem odbudowy Ukrainy przez polski kapitał.

Zełenski nie przyjedzie — konferencja bez sensu

Sykulski ocenił, że nieobecność Zełenskiego na konferencji URC w Gdańsku czyni to wydarzenie pozbawionym sensu. Ukrainę ma reprezentować premier Julija Świrydenko — ale w ukraińskim ustroju politycznym premier jest urzędnikiem od spraw technicznych i administracyjnych, a nie od reprezentowania państwa na zewnątrz. Żeby rozmawiać o jakichkolwiek inwestycjach na Ukrainie, trzeba rozmawiać z siłowikami, z ludźmi z resortów siłowych — bo skala korupcji i zagrożeń ze strony zorganizowanej przestępczości jest gigantyczna. Obecność ukraińskich szefów spółek państwowych bez takiego umocowania nic nie zmienia.

Sykulski dodał, że napięcia między rządem a ośrodkiem prezydenckim w Polsce są fatalne i zdecydowana większość winy za to spada na rząd Donalda Tuska, który w sporze z Kijowem stanął po stronie ekipy rządzącej na Ukrainie. Porównał tę sytuację do przełomu 2009 i 2010 roku, kiedy ośrodek prezydencki i premierowski były rozgrywane przeciw sobie — i tamta historia skończyła się tragedią smoleńską.

Mit odbudowy Ukrainy przez Polskę

Sykulski przypomniał konferencję w Lugano z lipca 2022 roku, na której dzielono regiony Ukrainy między zagraniczne firmy. Polsce miał przypaść obwód Doniecki — ten sam, który Rosja włączyła w skład Federacji Rosyjskiej. Ocenił, że już wtedy było to kompletną mrzonką — żeby odbudowywać obwód Doniecki, Polska musiałaby najpierw wejść do wojny z Rosją i go odbić. Ludzie, którzy w to uwierzyli, jego zdaniem nadal rządzą Polską, a państwowe spółki takie jak Orlen finansują tę konferencję, łudząc się na kontrakty, które nigdy nie nadejdą.

Jako przykład przywołał sprawę spółki Control Process, która wygrała przetarg, wybudowała w 95 procentach ośrodek przetwarzania odpadów we Lwowie, po czym miasto zerwało kontrakt, nie wypłaciło zaległości, przegrało arbitraże i nadal blokuje odbiór sprzętu z placu budowy. Ocenił te działania jako mafijne i stwierdził, że mówienie o angażowaniu polskich firm w odbudowę Ukrainy jest w tej sytuacji gigantyczną naiwnością. Każda firma, która wejdzie na Ukrainę, będzie zastraszana, zmuszana do korupcji i poniesie gigantyczne straty. Ukraina nie jest krajem demokratycznym — jest krajem oligarchicznym, w którym rządzą ludzie blisko związani z zorganizowaną przestępczością, a związki służb specjalnych z przestępczością zorganizowaną są bardzo głębokie.

Wywiad z ambasadorem Cichockim — przestrzeń do eskalacji jest ogromna

Sykulski obszernie omówił wywiad byłego ambasadora Polski w Kijowie Bartosza Cichockiego opublikowany na portalu Interia. Zwrócił uwagę na kluczowe zdanie: przestrzeń do eskalacji jest ogromna. To nie mówi człowiek z ulicy — to mówi były ambasador, analityk, człowiek znający ukraińskie elity od środka.

Cichocki ocenił — Sykulski cytował obszerne fragmenty — że na Ukrainie nie ma żadnej refleksji nad tym, czy Zełenski postąpił optymalnie. Trwa antypolska kampania, w której nikt nie chce słuchać polskich argumentów. Stadny odruch świadczy o tym, że Ukraina nadal nie uporała się z dziedzictwem poradzieckiego autorytaryzmu. Po dwóch tygodniach sporu Ukraina jest dalej Europy, a nie bliżej — nie przez samą decyzję w sprawie UPA, ale przez charakter debaty publicznej. Cichocki stwierdził też wprost, że nie ma na Ukrainie chęci poszukiwania źródła problemu po swojej stronie — a jeśli Ukraińcy będą uznawać, że wszystko zrobili dobrze, a tylko druga strona wszystko robi źle, to nie rokuje to dobrze na przyszłość.

Sykulski skomentował, że były ambasador powiedział tym samym, że cały establishment ukraiński jest głęboko przesiąknięty mentalnością sowiecką i przywiązany do kultu ludobójców spod znaku OUN i UPA — choć jako dyplomata używał bardziej okrągłych słów.

Budanow w kancelarii — koniec cywilnej dyplomacji

Sykulski wskazał na zmiany personalne w kancelarii Zełenskiego — wejście generała Kyryła Budanowa, byłego szefa wywiadu wojskowego, jako szefa kancelarii prezydenta. Ocenił, że to wyjaśnia zmianę tonu ukraińskiej dyplomacji — cywilną dyplomację zastąpiło podejście rodem ze specoperacji informacyjnych. Kijów uznał, że nie ma czasu na historyczne kompromisy z sojusznikiem i zaczął wizerunkową wojnę. Wizyta Budanowa w Polsce z Iryną Wereszczuk i Serhijem Kyslycą nie oznaczała gotowości do głębszej refleksji nad tym, co się dzieje.

Płastuni i pomnik na Wołyniu — eskalacja trwa

Sykulski zwrócił uwagę, że sprawa z nazwą jednostki to nie jest koniec. W niedzielę 21 czerwca 2026 roku w miejscowości Botyn na Wołyniu odsłonięto pamiątkowy krzyż ku czci Petra Hudzowatego pseudonim Oczereteńko — lokalnego dowódcy UPA biorącego udział w ludobójstwie na Polakach. W uroczystości uczestniczyli płastuni — członkowie ukraińskiej organizacji skautowej działającej również w Polsce i współpracującej z jedną z polskich organizacji harcerskich. Sykulski postawił postulat delegalizacji płastunów w Polsce i wezwał kontrwywiad do zbadania związków polskich organizacji harcerskich z ukraińskimi strukturami odwołującymi się do ideologii banderowskiej.

Litwa pouczająca Polskę — kompromitacja idei Intermarium

Sykulski zwrócił uwagę na stanowisko litewskiego ministra obrony, który w sporze polsko-ukraińskim stanął po stronie Ukrainy, nawołując do patrzenia w przyszłość, a nie w przeszłość. Ocenił to jako kompromitację idei Intermarium (Międzymorza) — skoro malutka Litwa jest w stanie wtrącać się w polską politykę zagraniczną i ją pouczać, to cała iluzja o wspólnocie interesów polsko-litewsko-ukraińskiej legła w gruzach. Oskarżył zwolenników Intermarium — wymieniając z nazwiska Marka Budzisza i Jacka Bartosiaka — o oderwanie od rzeczywistości i nieznajomość ukraińskiej myśli geopolitycznej. Stwierdził, że idea Intermarium poniosła sromotną porażkę i jest jedną z największych iluzji polskiej geopolityki od początku ubiegłego wieku.

Ukraina celuje w marginalizację Polski

Sykulski ocenił, że Ukraina od dawna postawiła na Niemcy i dąży wszelkimi możliwymi sposobami do marginalizacji państwa polskiego. Jako sygnał alarmowy przywołał fakt, że ambasador Niemiec w Polsce skrytykował prezydenta Nawrockiego — co pokazuje jak dalece Ukraina zakorzeniona jest w berlińskim obozie. Wskazał, że w środowiskach analitycznych coraz głośniej pojawia się teza, że w ciągu najbliższych kilku lat Ukraińcy mogą chcieć obrócić swoje aktywa operacyjne służb specjalnych przeciwko państwu polskiemu.

Rosja wyjdzie z tej wojny silniejsza

Sykulski odrzucił tezę, że wspieranie Ukrainy osłabia Rosję. Ocenił, że Rosja z tej wojny wyjdzie wielokrotnie silniejsza niż była w 2021 roku — uczy się nowego pola walki, produkuje masowo drony, przekształca aparat państwowy i wojskowy pod kątem nowej rzeczywistości geopolitycznej. Ukraiński wywiad wojskowy szacuje, że w tym roku Rosja wyprodukuje 7,3 miliona dronów i wyszkolił 160 tysięcy operatorów. Polska ma ponad 200 tysięcy żołnierzy w ogóle i zamówiła 4,5 tysiąca dronów. Rosja zyskała 100 tysięcy kilometrów kwadratowych terytorium i kilka milionów ludzi ze wschodnich obwodów Ukrainy.

Stwierdził, że celem Rosji nigdy nie było wchłonięcie całej Ukrainy — lecz zmiana architektury bezpieczeństwa w Europie. Dlatego wojna prowadzona jest na poziomie wyniszczającym zasoby ukraińskie i wyczerpującym zasoby państw NATO ze wschodniej flanki, a nie w formie pełnoskalowej mobilizacji. NATO wojnę proxy z Rosją jego zdaniem już przegrało.

Możliwy podział Ukrainy na trzy części

Sykulski omówił scenariusz podziału Ukrainy, który przywoływał zarówno były premier Węgier Viktor Orbán, jak i rosyjski profesor Dmitrij Trienin oraz ukraińska agencja Interfax Ukraina. Według tego scenariusza wschodnie i południowe obwody Ukrainy zostałyby wchłonięte przez Rosję, centralna Ukraina ze stolicą w Kijowie stałaby się podmiotem prorosyjskim, a zachodnia Ukraina z obwodami silnie zradykalizowanymi ideologicznie — tak zwane ziemie sporne — stałaby się oddzielnym bytem. Ten ostatni wariant ocenił jako ogromne zagrożenie dla Polski — taka Zachodnia Ukraina, głęboko przesiąknięta banderyzem, opierałaby się na wielomilionowej rzeszy ukraińskich migrantów w Polsce jako naturalnym podglebiu operacyjnym.

Skandal z medalem SBU dla Sakiewicza

Sykulski odpowiadając na pytanie z czatu skomentował fakt nadania redaktorowi Tomaszowi Sakiewiczowi medalu przez ukraińskie Służby Bezpieczeństwa w 2014 roku. Ocenił to jako gigantyczny skandal i wezwał do wyjaśnienia za jaką działalność na rzecz państwa ukraińskiego medal ten został przyznany i czy kontakty z ukraińskimi służbami miały wpływ na linię redakcyjną mediów, których Sakiewicz był naczelnym. Postulował objęcie go głęboką kontrolą operacyjną przez polski kontrwywiad oraz powołanie sejmowej komisji do spraw zbadania wpływów ukraińskich na polskie życie publiczne.

Normalizacja relacji z Rosją — warunek bezpieczeństwa

Sykulski stwierdził, że pierwszym krokiem do bezpieczeństwa państwa polskiego jest normalizacja relacji z Rosją i Białorusią — nie sojusz, lecz normalizacja. Ocenił, że można było to zrobić kilkanaście lat temu i dziś nie mieć tych problemów. Wyraził nadzieję, że prezydent Nawrocki przyjmie oryginały listów uwierzytelniających od desygnowanego ambasadora Rosji Georgija Michno. Stwierdził, że Polska samodzielnie z banderyzmem sobie nie poradzi i dlatego powinna utrzymywać relacje z Rosją — bo jeśli dojdzie do zmiany wektora polityki ukraińskiej i konfrontacji z Polską, Warszawa będzie potrzebować wszystkich możliwych sojuszy.

Nawrocki — szansa na męża stanu, ale kancelaria pełna lobbies

Sykulski ocenił, że prezydent Nawrocki ma szansę stać się mężem stanu i odegrać pozytywną rolę w dziejach Polski — ale ma też szansę zrównać się z Andrzejem Dudą, którego ocenił jako najgorszego prezydenta w historii Polski. Kancelaria prezydenta jest jego zdaniem miejscem, gdzie przenikają się wpływy lobby proamerykańskiego, izraelskiego i nadal silnego lobby proukraińskiego. Brakuje tam ludzi z chłodną głową, którzy rozumieliby, że normalizacja relacji z Rosją jest warunkiem bezpieczeństwa.

Polska powinna natychmiast zerwać finansowanie Ukrainy

Sykulski opowiedział się za natychmiastowym przerwaniem finansowania Starlinków dla Ukrainy, socjalu dla Ukraińców w Polsce, odsetek od unijnych kredytów dla Ukrainy oraz za ogłoszeniem remontu lotniska Rzeszów-Jasionka. Postulował wprowadzenie ruchu wizowego z Ukrainą, budowę płotu na granicy z Ukrainą analogicznego do tego na granicy z Białorusią oraz wstrzymanie nadawania polskiego obywatelstwa Ukraińcom.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *