Zajączkowska-Hernik w Rymanowski Live: Zełenski celowo sprowokował Polskę. Powinniśmy zablokować akcesję Ukrainy do UE

Bogdan Rymanowski rozmawiał z Ewą Zajączkowską-Hernik, europosłanką Konfederacji i założycielką Stowarzyszenia Ruch Biało-Czerwoni, w programie Rymanowski Live. Rozmowa objęła kryzys orderowy, strategię Zełenskiego wobec Polski oraz narzędzia nacisku, jakimi Polska dysponuje.

Zełenski strzelił sobie w stopę — ale celowo

Zajączkowska-Hernik oceniła, że nadanie jednostce nazwy Bohaterów UPA było działaniem celowym, z premedytacją i prowokacyjnym. Zełenski szuka poparcia przed wyborami, które prędzej czy później będą musiały się odbyć — i sięgnął po nacjonalistyczny elektorat. Przy okazji zrobił z Polski kozła ofiarnego, który przyda mu się w przyszłości — jeśli Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej, winę można będzie zgonić na Polaków.

Krótkoterminowo Zełenski może zyskać parę punktów procentowych na Ukrainie. Długoterminowo — jej zdaniem przegrywa, bo żaden inny polityk tak skutecznie nie nagłośnił w światowych mediach kultu UPA, Bandery i ludobójstwa na Wołyniu. Prasa zagraniczna zwróciła na to uwagę. Rząd niemiecki zaczyna mówić o odradzaniu się nazizmu na Ukrainie.
Polska powinna była grać transakcyjnie od początku

Europosłanka skrytykowała całą polską klasę polityczną — zarówno PiS, jak i koalicję — za brak polityki transakcyjnej wobec Ukrainy. Polska dała wszystko bezinteresownie, nie żądając nic w zamian. Konfederacja ostrzegała przed tym od początku. Tymczasem Węgry prowadziły politykę asertywną od dnia wybuchu wojny — i teraz odcinają od tego kupony: mniejszość węgierska na Ukrainie ma zabezpieczone prawa.

Decyzja Nawrockiego była symboliczna — ale powinna pójść za nią eskalacja narzędzi

Zajączkowska-Hernik poparła decyzję Nawrockiego, oceniając ją jako właściwą i honorową. Jednocześnie podkreśliła, że gest symboliczny powinien być zaledwie początkiem. Polska powinna była natychmiast zablokować pierwszy klaster negocjacyjny akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. To byłby czytelny sygnał, że mamy oczekiwania. Zamiast tego rząd przepuścił tę kartę. Weto w sprawie akcesji jest — jej zdaniem — głównym narzędziem nacisku, którego Polska nie używa, a powinna.

Wskazała też na inne możliwe kroki: odcięcie Ukrainie dostępu do Starlinków finansowanych z polskich środków, rewizję warunków kredytów spłacanych przez polskich podatników oraz poważne przyjrzenie się sprawie firmy Control Process, której inwestycja we Lwowie za 35 milionów euro została zrajdowana przez tamtejszy samorząd mimo siedmiu korzystnych wyroków arbitrażowych.

Zełenski gra na podział w Polsce

Zajączkowska-Hernik oceniła, że Zełenski bardzo sprawnie wykorzystuje wewnętrzny podział polskiej sceny politycznej. Jego nieobecność w Gdańsku doprowadzi do kolejnej awantury polsko-polskiej — Tusk będzie obwiniał Nawrockiego, część Polaków pójdzie za tym przekazem. Zełenski wie, co robi — jest aktorem i precyzyjnie potrafi wpływać na nastroje. Rosja też na tym korzysta, choć to nie Polska, lecz sam Zełenski zrobił Moskwie przysługę nagłaśniając kult UPA.

Ukraińcy w Polsce i zagrożenia pokonfliktowe

Europosłanka wyraziła obawy dotyczące okresu pokonfliktowego — jej zdaniem żołnierze powracający z frontu po wieloletniej służbie, zbruatalizowani, bez domów i rodzin, będą napływać do Polski jako pierwszego przystanku. Ryzyko tworzenia się grup przestępczych i wykorzystywania przez obce służby jest — jej zdaniem — realne. Zapowiedziała, że popierałaby przywrócenie obowiązku wizowego dla Ukraińców po zakończeniu wojny, jako narzędzia kontroli migracji.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *