Generał Materka w PRZEkanale: to Zełenski wyeskalował konflikt. Polska musi budować odporność na zagrożenia po zakończeniu wojny

Bartłomiej Graczak rozmawiał z generałem Maciejem Materką, byłym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego w latach 2018-2022, obecnie związanym z Frontline Foundation, w programie PRZEpytanie. Rozmowa objęła kryzys polsko-ukraiński, zagrożenia dla Polski po zakończeniu wojny, stan polskich służb specjalnych oraz wyzwania demograficzne i informacyjne.

To Zełenski wyeskalował — nie Nawrocki

Generał Materka stanowczo odrzucił ukraińskie oskarżenia o antyukraińskość Polski. Przypomniał, że w najtrudniejszym momencie — gdy cały Zachód czekał z pomocą, a Niemcy wysyłały pięć tysięcy hełmów — to Polska stanęła za Ukrainą, przekazała bezprecedensową pomoc militarną, otworzyła granice i domy. Sam jako ówczesny szef SKW organizował logistykę wsparcia przez Jasionkę — koronkową operację wszystkich polskich służb, która pozwoliła sprawnie i bezpiecznie przekazywać każdą dostawę na front.

Ocenił, że to Zełenski wyeskalował obecny konflikt, nie Nawrocki. Nadanie jednostce nazwy Bohaterów UPA było niepotrzebne i nieuzasadnione w obecnym momencie strategicznym — Polska pomagała Ukrainie każdego dnia. Materka postawił tezę, że Zełenski mógł to zrobić celowo, żeby pokazać Polskę jako kraj niestabilny i nieprzewidywalny — właśnie w momencie, gdy Ukraina podpisuje umowy militarne z Niemcami i innymi zachodnimi partnerami ponad głową Polski. To element szerszej gry o wykluczenie Polski z kluczowych formatów.

Polska podzielona, Ukraina zjednoczona

Generał zwrócił uwagę na bolesny kontrast: dawni śmiertelni wrogowie Kuczma i Juszczenko potrafili się zjednoczyć wokół oddawania polskich orderów, a Polska wciąż nie potrafi wypracować jednego stanowiska w sprawach bezpieczeństwa. Premier Tusk lawirował, Kosiniak-Kamysz mówił inaczej niż Tusk, kancelaria prezydenta komunikowała jeszcze inaczej. Brak jedności jest polem do gry zarówno dla Ukrainy, jak i dla Rosji. Materka apelował o porozumienie elit w sprawach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej — bo permanentna polaryzacja to gotowe narzędzie dla każdego, kto chce Polskę osłabić.

Ukraina z wojną będzie dla Polski zagrożeniem

Materka powtórzył tezę, którą głosi od lat: Ukraina po zakończeniu wojny, niezależnie od jej wyniku, będzie z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego Polski zagrożeniem. Nie dlatego że jest wrogiem — ale dlatego że setki tysięcy, a może miliony ludzi wracających z frontu po wieloletniej brutalizacji, z PTSD, bez domów i rodzin, trafią w pierwszej kolejności do Polski. Komendant Główny Policji i raporty ABW już to odnotowują. Te osoby mogą być wykorzystywane przez grupy przestępcze albo przez obce służby specjalne.

Dodał, że działania ukraińskiego wywiadu w Polsce nie różnią się co do zasady od zadań wywiadów rosyjskiego czy białoruskiego — polegają na pozyskiwaniu informacji i werbowaniu źródeł. W obecnym kryzysie każda służba będzie szukała informacji wywiadowczych, żeby lepiej rozumieć polskie pozycje negocjacyjne. To naturalne, ale Polska musi być na to przygotowana.

Stan polskich służb — zapobieganie nie działa

Generał był krytyczny wobec kondycji polskich służb specjalnych, nie atakując bezpośrednio ich kierownictwa. Wskazał na serię niepowodzeń: hala Marywilska spłonęła, akt dywersji na torach pod Dęblinem wykonawcy wjechali i wyjechali bez przeszkód, morderstwo Rosjanina krytykującego Putina dokonano w biały dzień mimo że służby miały wiedzę o zagrożeniu. Istotą służb specjalnych jest zapobieganie, nie wykrywanie po fakcie — a w tym obszarze Polska zawodzi.

Wskazał na efekt mrożący afery Pegasusowej: kiedy szefowie służb dostają zarzuty za użycie narzędzi stosowanych pod pełną kontrolą sądową we wszystkich zachodnich państwach, oficerowie stają się zachowawczy i unikają decyzji. W świecie, gdzie pół roku w dziedzinie AI to przepaść, takie opóźnienia są dramatyczne w skutkach.

Zagrożenia dla Polski — demografia i przestrzeń informacyjna

Zapytany o największe zagrożenie, o którym się nie mówi, Materka odpowiedział: demografia. Przy kryzysie demograficznym już dziś widoczne są problemy z obsadzaniem etatów w policji i wojsku — a to będzie narastać. Do tego dochodzi kryzys zdrowia psychicznego, o którym nie mówi się głośno.

Zwrócił uwagę na alarmujące badania: tylko 30 procent młodych Polaków w wieku 19-27 lat deklaruje gotowość do obrony ojczyzny, a 69 procent mówi, że w przypadku konfliktu wyjedzie z kraju. To poważniejszy problem niż jakikolwiek wywiad wrogi.

Materka omówił też zagrożenia informacyjne — przywołał przykład Francji, gdzie rosyjskie służby dotarły do setek popularnych influencerów, finansując ich anonimowo przez pośredników. Takie działania kształtują opinie publiczne niepostrzeżenie. W Polsce problem jest głębszy — nieufność wobec państwa zakorzeniona historycznie sprawia, że obywatele chętnie sięgają po alternatywne źródła informacji, które mogą być kontrolowane przez wrogie państwa.

Surowce i energia jako zagrożenie strategiczne

Obok demografii i przestrzeni informacyjnej Materka wskazał na geopolitykę surowcową i energetyczną. Polska ma najdroższą energię w Europie — a bez zdrowej gospodarki nie da się sfinansować ambitnych planów obronnych. W rywalizacji o pierwiastki ziem rzadkich, surowce i energię ważą się losy bezpieczeństwa całych regionów.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *