Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki w programie „Polska do Rzeczy” na kanale Tygodnik DoRzeczy skomentowali reakcje na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Publicyści odnieśli się do zapowiedzi ukraińskiej ustawy o Panteonie Narodowym, obywatelskiej inicjatywy grupy polskich intelektualistów proponującej ustanowienie dla Zełenskiego odrębnego odznaczenia obywatelskiego, a także do historycznego kontekstu zbrodni UPA i krytycznych komentarzy części polskich publicystów wobec decyzji prezydenta.
Zapowiedź ukraińskiej ustawy o Panteonie Narodowym
Prowadzący przypomnieli, że w odpowiedzi na decyzję Nawrockiego strona ukraińska zagroziła przyjęciem specjalnej ustawy o Panteonie Narodowym, w ramach której Ukraińcy sami mieliby decydować, kogo uznają za swoich bohaterów, niezależnie od reakcji Polski.
Inicjatywa obywatelska: Order Przyszłości dla Zełenskiego
Ziemkiewicz i Lisicki opisali obywatelską inicjatywę grupy znanych postaci polskiego życia publicznego, które w reakcji na decyzję prezydenta postanowiły zaproponować dla Zełenskiego odznaczenie nazwane Orderem Przyszłości. Wymienili część nazwisk sygnatariuszy, w tym: Anne Applebaum, Seweryna Blumsztajna, Bogdana Borusewicza, Zbigniewa Bujaka, Wojciecha Czuchnowskiego, Jacka Fedorowicza, Agnieszkę Holland, Henrykę Krzywonos, Jarosława Kurskiego, Bartosza Kramka, Tomasza Lisa, Adama Michnika, Janinę Ochojską, Jolantę Pieńkowską, Wojciecha Sadurskiego, Różę Thun, Wojciecha Tochmana i Adama Wajraka. Prowadzący ocenili, że lista reprezentuje środowisko związane głównie z „Gazetą Wyborczą” i szerszym kręgiem liberalnym.
Lisicki i Ziemkiewicz krytycznie odnieśli się do argumentacji stojącej za tą inicjatywą, oceniając, że jej autorzy przedstawiają decyzję Nawrockiego jako nieuzasadniony, ksenofobiczny gest wymierzony w walczącą Ukrainę, ignorując kontekst — czyli decyzję Zełenskiego o nazwaniu jednostki wojskowej imieniem dowódców UPA oraz brak korekty tej decyzji przez Kijów mimo upływu kilku tygodni od zgłoszenia przez Polskę oczekiwań w tej sprawie.
Krytyka tekstu Jarosława Kurskiego i historyczny kontekst UPA
Publicyści szczególnie krytycznie odnieśli się do tekstu Jarosława Kurskiego opublikowanego w „Gazecie Wyborczej”, opisanego jako list do brata Ukraińca, a także do jego wcześniejszej książki „Dziady i dybuk”, w której — jak zrelacjonował Ziemkiewicz — autor opisuje swoje żydowskie korzenie i odcięcie się od polskości. Ziemkiewicz przywołał wypowiedź Kurskiego w programie telewizyjnym, w której miał on odnosić się do rzekomego okrucieństwa Polaków wobec ukraińskich dzieci — komentarz ten prowadzący ocenili jako przykład skrajnie jednostronnej narracji.
Ziemkiewicz przypomniał historyczny kontekst działalności UPA, wskazując na udział ukraińskiej policji pomocniczej w Holokauście, w tym w wydarzeniach związanych z Babim Jarem, oraz na pogromy lwowskie z lipca 1941 roku, których rocznica przypada w najbliższym czasie. Zwrócił uwagę, że żaden inny kraj europejski — mimo że niemal wszędzie podczas II wojny światowej zdarzały się przypadki kolaboracji z nazistami (przywołał legiony walońskie, holenderskie i duńskie formacje SS) — nie tworzy dziś państwowego panteonu czczącego takie postacie, w przeciwieństwie do Ukrainy. Lisicki dodał, że ideologia stojąca za działaniami UPA była w swojej istocie zbliżona do rasistowskiej ideologii nazistowskiej, mimo groteskowego, jego zdaniem, konstruowania przez Ukraińców własnej tożsamości jako narodu spokrewnionego z Aryjczykami.
Krytyka podwójnych standardów środowisk liberalnych
Prowadzący zarzucili sygnatariuszom inicjatywy stosowanie podwójnych standardów — środowisko, które zwykle deklaruje bezwzględne potępienie wszelkiego nacjonalizmu i ksenofobii, w tym przypadku, według Ziemkiewicza i Lisickiego, całkowicie ignoruje kontekst kultu UPA na Ukrainie, przedstawiając decyzję polskiego prezydenta jako wyłącznie wewnętrzny, nieuzasadniony akt. Ziemkiewicz porównał ten mechanizm do wcześniejszych, zdaniem prowadzących, podobnych schematów retorycznych stosowanych przez te same środowiska wobec spraw żydowsko-polskich oraz kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, przywołując m.in. wcześniejszą wypowiedź reżyserki Agnieszki Holland dotyczącą filmu „Zielona granica”, w której — jak zrelacjonowali prowadzący — polską niechęć do przyjmowania migrantów łączyła z nierozliczeniem się Polski z antysemityzmem i zbrodniami wojennymi.
Zapowiedź pochówków Melnyka i Bandery na Ukrainie
Lisicki przypomniał, że kilka tygodni wcześniej na Ukrainę przewiezione zostały szczątki Andrija Melnyka, pochowane z uroczystościami państwowymi, a w najbliższym czasie podobny, uroczysty pochówek ma czekać Stepana Banderę. Ziemkiewicz ironicznie zasugerował, że logicznym rozwinięciem stanowiska sygnatariuszy inicjatywy byłoby pośmiertne przyznanie analogicznych odznaczeń obywatelskich także Melnykowi, Banderze i Romanowi Szuchewyczowi.
Reakcje zagraniczne a stanowisko „Gazety Wyborczej”
Ziemkiewicz zwrócił uwagę, że reakcje zagraniczne na decyzję Nawrockiego były bardziej wyrozumiałe dla polskiego stanowiska niż część komentarzy krajowych — jako przykład wskazał „New York Times”, który, według niego, jednoznacznie ocenił UPA jako organizację odpowiedzialną za mordy nie tylko na Polakach, ale też za udział w Holokauście. Skontrastował to z krytycznym wobec decyzji prezydenta stanowiskiem „Gazety Wyborczej”, oceniając, że środowisko to kieruje się przede wszystkim niechęcią do polskości jako takiej.
Krytyka komentarza profesora Antoniego Dudka
Lisicki odniósł się krytycznie do komentarza politologa Antoniego Dudka, który określił sytuację jako spór dwóch prezydentów-nacjonalistów — ocenił to jako przykład odwrócenia przyczyny ze skutkiem, ponieważ decyzja Nawrockiego była reakcją na wcześniejszą decyzję Zełenskiego, a nie jej przyczyną. Ziemkiewicz dodał, że traktuje krytyczne wypowiedzi Dudka wobec Nawrockiego jako możliwy wyraz osobistej niechęci sięgającej czasów pracy obu w Instytucie Pamięci Narodowej, zaznaczając jednak, że nie chce się nad tym rozwodzić.
Historyczna analogia do relacji polsko-niemieckich przed 1939 rokiem
Odnosząc się do gwałtowności reakcji ukraińskich władz na decyzję Nawrockiego, Ziemkiewicz przedstawił analogię historyczną — porównał sytuację do reakcji Adolfa Hitlera po odmowie rządu polskiego w 1939 roku na dalsze ustępstwa terytorialne, mimo że wcześniej sanacyjna Polska przez lata utrzymywała z Niemcami relacje funkcjonalnego przymierza. Ziemkiewicz zasugerował, że podobny mechanizm psychologiczny — poczucie zdrady po latach postrzegania relacji jako bezwarunkowo przyjaznej — może tłumaczyć intensywność reakcji ukraińskiej strony na polskie stanowisko w sprawie UPA.
Zakończenie: relacje polsko-ukraińskie i wcześniejsza polityka wobec Ukrainy
Lisicki ocenił, że wieloletnia polska polityka bezwarunkowego wsparcia dla Ukrainy, oparta na przekonaniu o jej fundamentalnym znaczeniu dla bezpieczeństwa i wartości Zachodu, doprowadziła do sytuacji, w której strona ukraińska przyzwyczaiła się do braku twardej reakcji ze strony Polski na kontrowersyjne decyzje historyczne — co, jego zdaniem, tłumaczy zaskoczenie i gwałtowność reakcji na decyzję Nawrockiego jako pierwszy w historii ostatnich trzydziestu pięciu lat relatywnie asertywny gest polskich władz w tej sprawie.
Prowadzili Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki. Program dostępny na kanale Tygodnik DoRzeczy na YouTube, liczącym 129 tys. subskrybentów. Opublikowany 4 lipca 2026.