Gawrieluga i Dróbel w Polsat News o odebraniu orderu Zełenskiemu: Decyzja przemyślana i zasadna. Ukraina zwodziła Polaków i stąd ta decyzja

Dorota Gawrieluga i Jan Dróbel w programie Kałeidoskop Polsat News ocenili decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu jako przemyślaną i zasadną — choć z różnymi zastrzeżeniami co do metody.

Decyzja przemyślana, nie emocjonalna

Gawrieluga podkreśliła, że prezydent nie podjął decyzji natychmiast, w ferworze emocji — odczekał ponad tydzień od obrad kapituły, dał stronie ukraińskiej czas na zmianę stanowiska. Z informacji, do których dotarła, wynika, że po stronie polskiej trwały kontakty z ukraińską stroną w sprawie zmiany decyzji Zełenskiego — i że Ukraińcy zwodzili Polaków, grali na czas. Jednocześnie w ukraińskich mediach strona ukraińska zapewniała, że zmiany decyzji nie będzie. Premier Tusk spotkał się z Zełenskim w Brukseli — i z tej rozmowy również nic konkretnego nie wynikło. Stąd decyzja prezydenta.

Kto jest winien, że Putin się cieszy

Gawrieluga wprost powiedziała: Putin bardzo się cieszy z tego, że Zełenski podejmuje decyzje skłócające go z Polską. Ale winą za to, że Putin się cieszy, można obarczyć tylko jedną osobę — Zełenskiego, który wiedział jak ta decyzja zostanie przyjęta w Polsce i mimo wszystko się na nią zdecydował. Nie można bowiem bronić się przed jednym potworem, karmiąc jednocześnie innego.

Dróbel: Pechowo poszło w symbole

Dróbel ocenił, że decyzja Zełenskiego o nadaniu nazwy jednostce była błędem, którego cofnięcie przez stronę ukraińską było od pewnego momentu absolutnie niemożliwe — bo żaden ważny ukraiński polityk nie pozwoli, żeby polska strona budowała ukraińską politykę historyczną w Warszawie. Natomiast polska odpowiedź w postaci odebrania orderu — to była sfera symboliczna. Lepiej było sięgnąć po inne środki. Pechowo poszło w symbole, które bardzo łatwo budzą emocje tożsamościowe. Teraz Ukraińcy masowo oddają polskie odznaczenia — i jest pytanie, ile jeszcze orderów zostanie oddanych i kiedy ten ciąg gestów się skończy.

Ukraina nie zbuduje przyszłości na micie banderowskim

Gawrieluga postawiła tezę, że Ukraina nie zbuduje nowoczesnego państwa na micie UPA i Bandery. Bohaterów tej konkretnej wojny, toczonej na oczach całego świata, jest już bardzo wielu — i na nich można budować ukraińską tożsamość. To nie byłoby trudne. Mit założycielski już istnieje — Ukraina broniąca się przez cztery lata przed Rosją, ku zdumieniu świata. Nie trzeba sięgać po formacje odpowiedzialne za ludobójstwo.

Dróbel doprecyzował: to co robi Zełenski to budowanie na micie banderowców — ludziach walczących z Rosją do końca — a nie afirmacja programu Bandery czy ludobójstwa wołyńskiego. Rozumie, że ten mit jest politycznie użyteczny w czasie wojny, gdy trzeba mobilizować kolejnych żołnierzy. Ale przyznał, że to nie zmienia faktu, iż cel UPA od początku był jeden — czystki etniczne — i na tym nie wolno budować.

Jeden efekt został osiągnięty

Gawrieluga zakończyła wątek jedną obserwacją: dzięki tej całej awanturze świat dowiedział się, co wydarzyło się na Wołyniu — do tej pory jakoś nie wiedział. Świat dowiedział się też, jak wyglądają relacje polsko-ukraińskie i że trzeba je naprawić. Piłka jest teraz po stronie ukraińskiej.

Kontrasygnata Tuska

Oboje ocenili, że Tusk jest w bardzo trudnej sytuacji — cokolwiek zrobi, będzie źle. Jak nie podpisze, odbiór społeczny będzie bardzo zły — większość Polaków popiera odebranie orderu. Jak podpisze, zdenerwuje swoich. Dróbel zauważył, że kontrasygnata to w istocie postawienie kropki nad i, nie pisanie całego zdania — i trudno wymagać od premiera, żeby był świętszy od samego Nawrockiego.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *