Bojke: Ukraina nie przeprosi za UPA. Musi poczuć koszt pogorszenia relacji z Polską

Arleta Bojke z Kanału Zero omówiła reakcje ukraińskich mediów i komentatorów na decyzję prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” oraz na zapowiedź prezydenta Nawrockiego o możliwym odebraniu Orderu Orła Białego.

Ukraina nie wycofa się i nie przeprosi

Bojke oceniła jednoznacznie: Ukraina nie przeprosi za UPA i nie wycofa się z dekretu. To nie była pomyłka ani niedopatrzenie — to świadoma polityka. Zełenski wiedział, jaka będzie polska reakcja, ale uznał, że bardziej opłaca mu się zagrać na elektorat nacjonalistyczny, ignorując relacje z Polską. „On po prostu miał nas gdzieś” — stwierdziła wprost.

Ukraińskie media i komentatorzy

Część ukraińskich środowisk dostrzega błąd taktyczny Kijowa. Komentator polityczny Wołodymyr Fesenko w telewizji 1+ stwierdził, że biuro prezydenta „wykazuje się kompletnym brakiem wyczucia” — wydawanie takich dekretów bez wcześniejszych konsultacji dyplomatycznych z Warszawą daje polskiemu IPN-owi idealne paliwo do ataków. Fesenko ostrzegł, że odebranie Orderu Orła Białego zamrozi relacje polsko-ukraińskie na lata.

Portal Ukraińska Prawda w artykule „Polski węzeł gordyjski” napisał, że ukraińsko-polska dyplomacja historyczna znalazła się w ślepym zaułku. Były prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej i deputowany do Rady Najwyższej Wołodymyr Wiatrowicz — najgłośniejszy negacjonista zbrodni wołyńskiej w ukraińskiej przestrzeni medialnej — mówi wprost o „szantażu politycznym”. Mer Lwowa Andrij Sadowy w kontrowersyjnym wpisie na platformie X zasugerował, że skoro Zełenski przyjął order w imieniu całego narodu ukraińskiego, w tym żołnierzy, to Nawrocki powinien pojechać i odebrać go właśnie żołnierzom. Dodał, że „wojna obnaża wszystkich” — sugerując, że Polska nie zdaje egzaminu ze wsparcia dla Ukrainy.

Stały ukraiński symetryzm

Bojke wskazała na schemat, który powtarza się w każdej ukraińskiej odpowiedzi na temat Wołynia: przyznanie, że historia obu narodów ma chwalebne i tragiczne karty, po czym stwierdzenie, że dyskusja powinna być prowadzona przez historyków bez upolityczniania. Ukraińcy nie użyją słowa „zbrodniarz” w odniesieniu do Bandery ani Szuchewycza. Konsekwentnie dążą też do symetryzacji — nazywają rzeź wołyńską „konfliktem polsko-ukraińskim” i wskazują na działania Armii Krajowej, ignorując to, że operacja UPA była zaplanowaną, konsekwentnie przeprowadzoną czystką etniczną, a akcje AK miały charakter odwetowy i były nieporównywalnie mniejsze. Ponad 90 procent zamordowanych Polaków to była ludność chłopskiego, nie szlacheckiego, pochodzenia — co obala lansowaną przez niektórych ukraińskich historyków tezę o „buncie ludowym”.

Order — symboliczny gest, za którym muszą pójść realne kroki

Bojke oceniła, że odebranie Orderu Orła Białego to duże uderzenie prestiżowe, ale samo w sobie nie zmusi Ukrainy do zmiany polityki historycznej. Ukraińcy są niezwykle pragmatyczni — zmianę postaw wymusiłoby dopiero realne odczucie kosztów. Chodzi o blokowanie rozmów akcesyjnych z Unią Europejską, ograniczenie tranzytu pomocy przez Polskę, rewizję przywilejów Ukraińców w Polsce. „Dopóki Ukraina nie poczuje kosztu pogorszenia relacji z Polską, nic się nie zmieni” — podsumowała.

Kontrasygnata premiera pod znakiem zapytania

Bojke zwróciła uwagę, że odebranie orderu nie jest przesądzone — wymaga kontrasygnaty premiera Tuska. Pojawiają się sygnały, że jej nie będzie. Szef Biura Polityki Zagranicznej prezydenta Nawrockiego Marcin Przydacz napisał na platformie X, że brak zgody premiera nie zmieni krytycznej oceny polityki ukraińskiej, a jeśli premier ma inne zdanie, to „nie rozumie Polaków i polskiej historii”. Wewnętrzna polityczna rywalizacja zdominowała temat — ku satysfakcji Kijowa.

Rosyjska propaganda korzysta — ale to nie powód do milczenia

Bojke przyznała, że każda krytyka Ukrainy jest natychmiast podchwytywana przez rosyjską propagandę i rzeczywiście działa na korzyść Moskwy. Ale zastrzegła, że nie jest to powód do milczenia — Polska musi mieć tego świadomość, działać, ale robić to konsekwentnie i mądrze.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *