Ruch hajdamacki nawiedzał Kresy Rzeczypospolitej przez kilkadziesiąt lat — od lat 30. do końca lat 50. XVIII wieku. Zbrojne bandy chłopskie i kozackie grasowały na stepach i w lasach ukraińskich, atakując dwory szlacheckie, karawany kupieckie i osady żydowskie. Słabość wojskowa Rzeczypospolitej, wewnętrzne rozgrywki polityczne i aktywna gra Rosji sprawiały, że kolejne bunty wybuchały z nową siłą.
Geneza ruchu hajdamackiego
Przełom XVII i XVIII wieku oznaczał dla Kozaczyzny utratę autonomii — zniesienie Siczy w 1709 roku i podział ziem kresowych między Rzeczpospolitą a Rosją zepchnął hetmanów do roli urzędników. Żywioł kozacki zastąpiły zbrojne bandy hajdamaków — słowo pochodzi z tureckiego i oznacza napadać, grabić lub rabować. Watahy grasowały na terenach przygranicznych, w stepach i lasach, atakując karawany kupieckie, dobra kościelne, majątki szlacheckie, osadników i Żydów.
Pierwszy wielki bunt — 1734 rok
Podwójna elekcja 1733 roku — Stanisław Leszczynski kontra August III Sas wspierany przez armię rosyjską — wzmogła napięcia na Ukrainie. Chłopi odmawiali pańszczyzny, nasilały się napady na dwory i karczmy. Caryca pozwoliła kozakom na założenie nowej Siczy, co podsycało nastroje buntownicze.
W maju 1734 roku pojawił się pierwszy przywódca zbrojnych — Werlan, pułkownik milicji nadwornej w dobrach Lubomirskiego. W ciągu dwóch tygodni skupił około tysiąc ludzi, zajął Brody i Zbaraż. Bunt urósł do rozmiarów grożących samej Rosji — lewobrzeżna czerń i Zaporożcy na wieść o sukcesach Werlana mogli sami rozpocząć walki w caracie. Nieliczne wojska koronne ostatecznie pobity Werlana i przepędziły go do Mołdawii, ale walki trwały dalej na Bracławszczyźnie.
Jednym z watażków był Sawa Czały, dawny setnik w prywatnej milicji, który z pięciusetosobowym oddziałem grabił kupców i mordował szlachtę. Inna banda — Charka, Chrywej i Niedźwiedzia — zdobyła i złupiła Pawołoczę, dokonując rzezi Żydów i szlachty w Pochrebyszczach.
Pod koniec 1736 roku armia koronna pod wodzą starosty Malińskiego rozpoczęła systematyczne działania. Hajdamaków wieszano na miejscu, uciekinierów na Siczy wydawała sama starszyzna kozacka. Co ciekawe — Sawa Czały przeszedł teraz na stronę polską i zajadłe ścigał dawnych kompanów. Do 1740 roku sytuacja na Kresach wyraźnie się uspokoiła.
Kolejna fala — lata 1748-1758
Klęski urodzaju w 1748 i 1749 roku — najpierw szarańcza, potem susza — zostawiły wielu chłopów bez środków do życia. Od 1750 roku z Kijowszczyzny znów docierały informacje o napadach. Bandy przechodziły z terenów rosyjskich, bo Rosjanie nie potrafili sobie z nimi radzić — hajdamacy znali teren i korzystali z poparcia miejscowej ludności.
W samym 1750 roku na Bracławszczyźnie zaatakowano 27 miast i 111 wsi. Szlachta kijowska przegłosowała powołanie milicji wojewódzkiej, Bracławszczyzna też stworzyła własne oddziały. Połączone siły bezlitośnie rozbiły hajdamaków — zimą 1751 roku sytuacja wróciła do normy.
Kolejna fala nastąpiła podczas wojny siedmioletniej, gdy nieliczne wojsko koronne było zaangażowane na zachodzie. Spotykano watachy liczące sześćset ludzi, bardziej przypominające regularne wojsko niż zbuntowanych chłopów. Jednak i tym razem bunt szybko wygasł — caryca zmusiła Siczowców do zwalczania watah wychodzących z Zaporoża, a starszyzna kozacka stłumiła bunt biedoty.
Charakter buntów i schyłek epoki
Hajdamacy tego okresu kierowali się przede wszystkim celem grabieży i poprawy sytuacji życiowej — nie zaś chęcią masowego mordu. Bezduszne okrucieństwo miało być domeną kolejnego buntu, już za następnego władcy. August III, który rządził przez niemal trzydzieści lat, tracąc stopniowo kontrolę nad sprawami polskimi na rzecz prymasa, hetmana wielkiego i marszałka wielkiego koronnego, zmarł 5 października 1763 roku.
Materiał przygotował autor kanału Na bitewnym szlaku. Program dostępny na kanale Na bitewnym szlaku na YouTube, liczącym 66 tys. subskrybentów. Opublikowany 7 lipca 2026 roku.