Bojke w Kanale Zero: Kijów gra strachem przed Rosją i odwraca uwagę od Wołynia. Zełenski czuje się mocniejszy

Dziennikarka Kanału Zero Arleta Bojke w swoim materiale omówiła wywiad Wołodymyra Zełenskiego dla ukraińskich telewizji i analizowała pozycję obu stron w narastającym kryzysie polsko-ukraińskim. W rozmowie z Bojke wziął udział także jeden z ukraińskich rozmówców, komentujący sytuację z perspektywy Kijowa.

Zełenski sprowadza wszystko do polskiej polityki wewnętrznej

Wywiad Zełenskiego dla ukraińskiego telemaratonu — wspólnego programu kilku stacji telewizyjnych, przejętych pod kontrolę prezydenta na czas wojny — bił w ocenie dziennikarki przeogromną pewnością siebie. Ukraiński prezydent sprowadził decyzję Nawrockiego do narzędzia wewnętrznej walki politycznej w Polsce, porównał polskiego prezydenta do Orbana i dał do zrozumienia, że Polska sama sobie funduje ten kryzys, a Ukraina po prostu robi swoje. Ujawnił też, że podczas pierwszej wizyty w Warszawie Nawrocki wręczył mu książkę o tragedii wołyńskiej — o czym Zełenski dotychczas publicznie nie mówił, a teraz uznał za stosowne powiedzieć.

Bojke oceniła, że Zełenski ewidentnie czuje się stroną silniejszą w tym sporze — i to poczucie siły pozwoliło mu na budowanie napięcia wokół tego, czy przyjedzie do Gdańska, czy nie. Polska postawiła się w sytuacji, w której to ukraiński prezydent decyduje, kiedy i czy się pojawi na konferencji organizowanej dla Ukrainy. Ukraina po raz kolejny daje lekcję realpolitik — stwierdziła dziennikarka.

Ukraina gra strachem przed Rosją

Bojke wskazała na mechanizm, którym Kijów konsekwentnie się posługuje: przekierowywanie uwagi z Wołynia — kwestii dla Ukrainy bardzo niewygodnej — na zagrożenie rosyjskie. Zastępca szefa administracji prezydenckiej Serhij Kysłycia opublikował wpis z okładką książki o znamiennym tytule Idzie Wojna? — co dziennikarce wyglądało jak celowe granie na polskim strachu przed Rosją. Ukraińcy wysyłają przekaz: niezależnie od tego, co Polska będzie chciała przeforsować, to wy nas potrzebujecie bardziej niż my was.

Do tej narracji dołącza demonstracja niezależności: Ukraina może latać przez Kiszyniów zamiast przez Rzeszów, może rozmawiać z Niemcami i Wielką Brytanią. Zełenski podziękował odchodzącemu premierowi Starmerowi za wsparcie — sygnalizując, że ma sojuszników poza Polską.

Słowa Sybichy

Bojke przytoczyła też wypowiedź szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybichy, który poinformował, że jako minister otrzymuje doniesienia o napadach na Ukraińców w różnych regionach Polski, poniżaniu, bullyingu dzieci w szkołach. Zażądał wspólnej reakcji, nazywając to ksenofobią trudną do znalezienia w innych krajach.

Dziennikarka oceniła to jako element tej samej strategii: Ukraina woli rozmawiać o antyukraińskich nastrojach w Polsce niż o Wołyniu.

Trzydzieści lat nierozliczonej historii

Bojke przypomniała szerszy kontekst: rakieta, która spadła w Przewodowie — Ukraina przez długi czas twierdziła, że rosyjska, a kiedy wyszło że nie, odmówiła współpracy przy śledztwie. Prezydent Duda, który uważał się za szczególnie bliskiego Zełenskiemu i odbierał od niego codzienne telefony w pierwszych dniach inwazji, został przez ukraińskiego prezydenta zaatakowany przy ONZ sugestią, że Polska gra na rzecz Rosji, broniąc interesów własnych rolników. Wołyń co jakiś czas wraca — bo nigdy nie został rozliczony, a Ukraina nigdy nie wykazała woli, żeby się z tą historią zmierzyć.

Bojke podsumowała gorzko: Polska nigdy nie umiała skłonić Ukrainy do rozliczenia tej historii, a teraz widać, że Kijów nigdy nie stawiał relacji z Polską wystarczająco wysoko, żeby to zrobić. Ten sam Zełenski, który cztery lata temu recytował hymn Polski na Placu Zamkowym, dziś mówi o polskich sprawach z cynicznym uśmiechem: to wasza piaskownica, to wasza kampania wyborcza, nas to nie dotyczy.

Jako sąsiedzi oboje są na siebie skazani — zaznaczyła na koniec autorka materiału. Lekcja, że wdzięczność nie jest kategorią polityczną, jest dla Polski bolesna, ale konieczna do przyswojenia.


You may also like

Strona 78 z 105
Strona 78 z 105

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *