Rosjanie notują najmniejsze postępy od dawna. Eksperci OSW o sytuacji na froncie

Rosyjskie wojska odnotowują w ostatnim czasie najmniejsze postępy terytorialne od połowy 2023 roku — oceniają eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich w najnowszym materiale wideo. Maj 2026 roku okazał się pod względem zmian na mapie frontu najspokojniejszym miesiącem od ponad trzech lat.

Rosja nie rozpoczęła wiosennej ofensywy

W dotychczasowych cyklach sezonowych wiosna była momentem wzrostu aktywności działań ofensywnych wojsk rosyjskich — sprzyjały temu lepsze warunki pogodowe i terenowe. Zieleń zapewniała lepsze ukrycie przed ukraińskimi dronami, a koniec roztopów umożliwiał przejezdność dróg zaopatrzeniowych. W tym roku tego nie obserwujemy. Eksperci OSW wskazują, że intensywność działań rosyjskich jest słabo przekładalna na zyski terenowe — są one zdecydowanie mniejsze niż Rosjanie potrafili osiągać przy mniejszej intensywności działań w poprzednich latach.

Rosyjscy blogerzy wojskowi — wpływowe środowisko generalnie popierające wojnę, lecz krytyczne wobec sposobu jej prowadzenia — opisują sytuację na froncie jako patową. Zdaniem ekspertów OSW nie można mówić o ofensywie sensu stricte po żadnej ze stron. Obie armie są „wbite w ziemię” przez wzajemną wszechwiedzę — rozpoznanie dronami na szczeblu taktycznym, rozpoznanie operacyjne i strategiczne zapewniane Ukrainie przez sojuszników zachodnich. Każde przygotowanie poważniejszych działań ofensywnych byłoby natychmiast wykryte.

Gospodarka i front — dwa powiązane problemy Rosji

Na brak ofensywy nakłada się coraz trudniejsza sytuacja gospodarcza Federacji Rosyjskiej. Poduszka finansowa gromadzona przez lata w różnych funduszach powoli się wyczerpuje. Nawet wzrost cen ropy naftowej — kluczowego źródła dochodów budżetu rosyjskiego — jest według rosyjskich ekonomistów jedynie doraźnym zastrzykiem, nie rozwiązaniem długofalowych problemów.

Ukraina systematycznie uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną. Według szacunków rosyjskojęzycznego portalu VotTak aż 158 zakładów przerobu ropy naftowej zostało uszkodzonych przez ukraińskie środki napadu powietrznego. Na terenie europejskiej części Rosji nie pozostał już praktycznie żaden duży zakład przerobu ropy z możliwością przerobienia powyżej 10 mln ton, który nie zostałby zaatakowany. Duże rafinerie przenoszono za Ural — w głąb terytorium Federacji.

Ukraińskie drony przełamują rosyjską obronę przeciwlotniczą

Do ataków na dystansie średnim Ukraińcy używają przede wszystkim sprzętu własnej produkcji — m.in. FP2 firmy Firepoint oraz Hornet, będącego produktem współpracy amerykańsko-ukraińskiej. Kluczową przewagą tych systemów jest korzystanie z sieci Starlink, odciętej wojskom rosyjskim przez Elona Muska na początku lutego. Operatorzy mogą sterować dronami z odległości, ukryci daleko od linii frontu, przez co są znacznie mniej podatni na rosyjskie środki walki radioelektronicznej.

Ukraińcy niszczą pierwsze warstwy rosyjskiej obrony przeciwlotniczej — systemy BUK, Pancyr i Tunguska — tworząc wyłomy umożliwiające penetrację głębokich tyłów Federacji Rosyjskiej. Paradoksalnie ogromna przestrzeń terytorialna, która przez wieki była strategiczną przewagą Rosji, staje się teraz obciążeniem — Moskwa nie jest w stanie skutecznie chronić rozsianych na tym obszarze obiektów przemysłowych i wojskowych.

Rosyjska elita staje przed wyborem

Eksperci OSW zwracają uwagę na sygnały narastającego zmęczenia wojną wśród rosyjskich elit, szczególnie w środowiskach gospodarczych i finansowych. Rosyjska Rada Polityki Zagranicznej i Obronnej — wpływowa organizacja skupiająca część elity zajmującej się sprawami zagranicznymi i bezpieczeństwem — w swoim corocznym zjeździe, który tym razem przebiegał wyjątkowo niejawnie, postawiła wprost tezę, że Rosja stoi przed wyborem trzech strategii. Pierwsza to kontynuacja dotychczasowej polityki wyczerpania, zakładającej że stronie ukraińskiej skończy się wcześniej ludzie, broń i pieniądze. Druga to pogodzenie się z obecną sytuacją i wycofanie z wojny w celu konsolidacji sił i powrotu do realizacji celów w dłuższej perspektywie. Trzecia to eskalacja.

Atak na Kijów z nocy 23/24 maja

W nocy z 23 na 24 maja Rosja przeprowadziła jeden z największych zmasowanych ataków rakietowo-dronowych na Ukrainę. Użyto 90 rakiet i około 600 dronów w kilku falach uderzeń. Celami były nie tylko obiekty cywilne — Muzeum Czarnobylskie, Muzeum Sztuki Współczesnej, budynek z apartamentami należącymi do Wołodymyra Zełenskiego — lecz także zakłady przemysłu obronnego, m.in. zakłady elektroniczne Artem w Kijowie i lotnisko w Białej Cerkwi wykorzystywane przez ukraińskie siły bezzałogowe.

Atak miał również wymiar symboliczny i polityczny — jednym z celów była rezydencja ambasadora Albanii. W połączeniu z deklaracją rosyjskiego MSZ, że następnymi celami będą placówki dyplomatyczne, eksperci OSW oceniają, że był to rodzaj ostrzeżenia pod adresem społeczności międzynarodowej. Po ataku prezydent Zełenski skierował list do Donalda Trumpa i Kongresu USA z prośbą o wsparcie w związku z niedoborami systemów obrony powietrznej.


You may also like

Strona 1 z 4
Strona 1 z 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *